Dziennikarze obywatelscy czy sprzedawcy rozrywki? Rzecz o Demotywatorach.pl

Powstały w 2008 r. polski serwis Demotywatory.pl to odpowiedź na powszechne w USA Motywatory.  Obecnie każdego dnia stronę odwiedzają setki tysięcy internautów. W dobie Internetu przedefiniowania wymagają podstawowe kategorie: tekst, nadawca, odbiorca. Na specyficzny komunikat, jakim jest „demot”, składa się obrazek i inteligentne hasło. Każdy może stać się wirtualnym publicystą, ironicznie bądź niekonwencjonalnie zwracającym spojrzenie opinii publicznej na nowe zagadnienie. Artykuł stanowi próbę odpowiedzi na tytułowe pytanie.

Potrzeba zabawy, rozrywki, ucieczki od codzienności, jest naturalną potrzebą ludzkości. Dowodem na jej istnienie są oferty programowe największych st1acji telewizyjnych, których znaczną część stanowią programy rozrywkowe właśnie. Co ciekawe, funkcja rozrywkowa dość wcześnie pojawia się w typologiach funkcji mediów. Dla przykładu – co prawda nie ma jej jeszcze w koncepcji Harolda D. Lasswella z 1948 roku, ale pojawia się już jedenaście lat później w typologii Charlesa R. Wrighta (1959) (por. Mrozowski, 2001, s. 114).

Analiza zawartości zasobów internetowych dowodzi, że także w przestrzeni wirtualnej funkcja rozrywkowa znajduje swoje miejsce. W dobie Internetu przedefiniowania wymagają bowiem podstawowe kategorie komunikacyjne, choćby takie jak: tekst, nadawca, odbiorca. Demokratyzacja procesu nadawania komunikatów oraz zerwanie z jednokierunkową transmisją danych sprawiają, że każdy użytkownik może stać się nadawcą treści. Wystarczy, że umie obsługiwać komputer i poruszać się w sieci.

  1. Charakterystyka serwisu Demotywatory.pl

Przykładem platformy, która praktycznie każdemu internaucie pozwala opublikować komunikat o specyficznej budowie, jest powstały w 2008 r. polski serwis Demotywatory.pl. Strona ta stanowi odpowiedź na powszechne w USA Motywatory. „Szefowie często chcą w jakiś sposób zmotywować swoich pracowników. Dodatek do pensji lub krótkie pogawędki to tylko niektóre sposoby. Ale – jak mówi chińskie przysłowie – jeden obraz ma moc większą niż tysiąc słów. A gdyby dodać do niego krótkie hasło, które w duży sposób zachęcałoby do większej wydajności? Tak powstały amerykańskie Motywatory. A zaraz potem ich internetowe przeciwieństwo: Demotywatory. Ogólna idea zrodziła się w USA jako odpowiedź na zjawisko powszechnie występujących plakatów motywujących. W każdym biurze czy wieżowcu znajdowały się transparenty, które miały podkreślać korzyści płynące np. z dobrej pracy zespołowej” – pisze Paweł Wiater (2010). Twórcą polskiej strony jest Mariusz Składanowski, który sam przyznaje, że nie spodziewał się, iż jego dzieło stanie się kiedyś hitem Internetu. „Zrobiliśmy taką pierwszą wersję i ona zaistniała. Mało kto o niej wiedział. Każdy kto chciał, mógł na nią wejść1i zrobić sobie własnego demotywatora. One nawet nie były wtedy moderowane. Strona działała przez rok, a ja… przez jakiś w ogóle o niej nie pamiętałem” – wspomina założyciel (Wiater, 2010). O popularności witryny świadczy fakt, że obecnie każdego dnia – dane z 6 lutego 2010 r. – odwiedza ją ok. 700 tysięcy internautów. W międzyczasie zmieniła się nie tylko liczba odwiedzających, ale i sposób publikowania komunikatów – obecnie początkowo trafiają one do poczekalni, gdzie czekają na decyzję internautów, którzy oddając swoje głosy, wyrażają przyzwolenie na przeniesienie danego demotywatora na stronę główną.

Na specyficzny komunikat, jakim jest „demot”, składa się obrazek i inteligentne hasło umieszczone na czarnym tle. Choć schemat konstrukcyjny jest za każdym razem taki sam, to istnienie i funkcjonowanie każdego demotywatora zależy od kreatywności jego twórcy. „Niektóre skierowane są do wielbicieli konkretnego filmu czy gry i nie każdy taki żart zrozumie. Obowiązkowym elementem w każdym demotywatorze jest czarne tło. Jeżeli chodzi o zawarty humor, to są tutaj zdania podzielone. Niektóre anegdotki są jedynie zabawne, inne balansują na gra11nicy dobrego smaku, a inne podbijają Internet” – zauważa Paweł Wiater (2010). To, że każdy może stać się wirtualnym publicystą, ironicznie bądź niekonwencjonalnie zwracającym spojrzenie opinii publicznej na nowe zagadnienie za pomocą inteligentnego hasła zderzonego z odpowiednią grafiką, w połączeniu z analizą opublikowanych w ostatnich dniach komunikatów, pozwala postawić tytułowe pytanie o to, kim są twórcy demotywatorów: dziennikarzami obywatelskimi czy sprzedawcami rozrywki? Celem artykułu jest zaprezentowanie tych dwóch stanowisk, w czym pomocne okazuje się wprowadzenie typologii komunikatów publikowanych na łamach serwisu. Materiał badawczy, który posłużył do wyodrębnienia czterech grup demotywatorów, stanowiły komunikaty opublikowane w marcu 2013 roku. W przeglądzie danych wykorzystane zostały badania jakościowe (Wimmer i Dominick, 2008, s. 70) – studia przypadków pozwoliły dokonać syntezy materiału i stworzyć jego klasyfikację.

  1. Demotywatory.pl jako serwis dziennnika1rstwa obywatelskiego

Konieczne dla prowadzonych rozważań jest zdefiniowanie pojęcia dziennikarstwa obywatelskiego. Z reguły określa się je jako masowe komunikowanie, dokonywane za pośrednictwem różnych mediów, zwłaszcza Internetu i mediów audiowizualnych, którego inicjatorami są osoby nie będące zawodowymi dziennikarzami. Definicja określona jako „własna”,11umieszczona w serwisie Redaktor, tak charakteryzuje dziennikarzy obywatelskich: „z poczucia misji/obowiązku lub ze względu na swoje zainteresowania informują oni o bieżących wydarzeniach, bardzo często o charakterze lokalnym. Informacjami dzielą się nierzadko zupełnie bezinteresownie, dla dobra swojego i innych” (Jeleśniański, 2011). Z kolei Michał Kaczmarczyk w tekście Lokalne dziennikarstwo obywatelskie przywołuje stwierdzenie Marka Sarjusza-Wolskiego: „dziennikarstwo  obywatelskie  nie  jest  show-biznesem,  ani dziennikarstwem partyjnym. Jego celem nie  jest  zysk  ani marketing wyborczy” (cyt. za: Kaczmarczyk, 2010, s. 59). Przez tę formę aktywności dziennikarskiej można także rozumieć czynny udział obywateli w procesie zbierania, relacjonowania, analizowania i dystrybuowania informacji. Aktywnie zaangażowani członkowie danej społeczności  relacjonują wybrane przez siebie wydarzenia, co ma sprzyjać większemu zaktywizowaniu i zaangażowaniu publiczności poprzez świadome oddanie głosu ludziom i ich sprawom.

Dziennikarstwo obywatelskie, czy mówiąc inaczej – uczestniczące, redefiniuje zatem, jak pisze Magdalena Szpunar w artykule Dziennikarstwo obywatelskie w dobie Internetu, klasyczny model komunikacji o charakterze masowym, w którym istnieje bardzo w11ąska grupa nadawców rozsyłających komunikaty do szerokiego grona anonimowych odbiorców, którzy praktycznie nie dysponują możliwościami odpowiedzi zwrotnej. W efekcie relacja między nadawcą a odbiorcą w tradycyjnie pojmowanym modelu komunikowania się jest jednostronna. Obecnie jednak to odbiorca może stać się aktywnym nadawcą. Dziennikarstwo obywatelskie, powtarzając za autorką tekstu, „przesuwa odpowiedzialność za zbieranie, organizowanie i przetwarzanie danych z dziennikarzy i ich przełożonych na zwykłych obywateli, którzy sami decydują czy warto opublikować dany materiał” (Szpunar, 2008, s. 142).

Zwolennicy dziennikarstwa obywatelskiego dostrzegają w nim ważną formę służby publicznej, mogącej stanowić panaceum na spadek zaufania społecznego do mediów. Jak pisze przywoływany wcześniej Michał Kaczmarczyk, „odnosząc  pojęcie obywatelskości do dziennikarstwa rozumiemy je w kategoriach wartościujących – nie chodzi bowiem o dziennikarstwo jako zawód wykonywany przez obywateli Polski, Niemiec, Warszawy, Łodzi ale o wierność przedstawicieli tej profesji określonym «wartościom obywatelskim», o szacunek i przywiązanie od pewnego modelu zachowań, o postawę zaangażowania w sprawy społeczności tworzącej swoistą wspólnotę obywateli – kraju, regionu, gminy” (Kaczmarczyk, 2010, s. 60).

Powstanie i ewolucja dziennikarstwa obywatelskiego ściśle wiąże się z rozwojem Internetu, który dzięki swojemu interaktywnemu charakterowi pozwala 1użytkownikom współtworzyć własną zawartość, a także kolportować ją w skali masowej. W sieci odbiorca komunikatu może  być  zarazem  jego  nadawcą,  czytelnik  – komunikatorem  masowym.

Czy w kontekście przywołanych definicji Demotywatory.pl są formą dziennikarstwa obywatelskiego? Niewątpliwie spełniają kilka jego podstawowych wyznaczników – są masowymi komunikatami, tworzonymi przez osoby niebędące zawodowymi dziennikarzami, no i bywają komentarzem do rzeczywistości, odzwierciedlającym jednocześnie stan ducha autora, np. poirytowania zachowaniem polityków, ich decyzjami. Ta rzeczywistość komentowana jest najczęściej dowcipnie, czasem brawurowo, odważnie, bezczelnie. Natomiast rzadko demotywatory odpowiadają idei dziennikarstwa obywatelskiego, rozumianego jako przejaw tzw. postawy obywatelskiej, której istnienie zostało zasygnalizowane już wcześniej.

W podlegającym nieustannym i szybko postępującym przeobrażeniom świecie mediów obok stosunkowo nowego fenomenu, jakim jest dziennikarstwo obywatelskie, ważne miejsce z perspektywy niniejszych rozważań zajmuje zjawisko infotainment. Tadeusz Jagodziński uważa, że pojęcie to we współczesnym języku pojawiło się stosunkowo niedawno. Pierwsze użycie terminu przypisuje się Ronowi Eisenbergowi, który użył go w piśmie Phone Call w 1980 r. Autor zwraca uwagę także na konsumenta treści wpisujących się w ten nurt, pisząc, że według ideologów info-rozrywki, odbiorca jest „dzieckiem, które należy wciągać do wspólnej zabawy” (Jagodziński, 2002, s. 5).. Tym samym następuje tu przejście do drugiego stanowiska, wokół którego skupiony jest artykuł. Do próby jego zdefiniowania konieczne jest rozważenie trzech kategorii: komunikatu, nadawcy i odbiorcy.

W artykule poświęconym polskiemu serwisowi Demotywatory.pl Anna Szumacher zwraca uwagę, że „Demotywatory, jak wszystko, ulegają modzie. Niektóre tematy pojawiają się i znikają. (…) Zwykle są one jednak związane z konkretną porą roku i łączonymi z n1ią wydarzeniami, kiedy indziej z tematem, którym akurat żyje Internet” (Szumacher, 2012, s. 319), a następnie wyróżnia tematy przewodnie, wokół których powstają obecne w serwisie komunikaty:

  • Uczucia;
  • Aktualne wydarzenia polityczne i światowe;
  • Przeszłość, historia, tradycja, patriotyzm;
  • Studia i szkoła;
  • Praca;
  • Klasyczne demotywatory;
  • Motywatory;
  • Gwiazdy popkultury, postacie fikcyjne z filmów i książek;
  • Sport;
  • Inne obserwacje świata otaczającego 1użytkowników, często ironiczne (Szumacher, 2012, s. 320-321).
  1. Typologia komunikatów w serwisie Demotywatory.pl

Analiza materiału badawczego – komunikatów zamieszczanych w serwisie Demotywatory.pl na przestrzeni listopada 2013 r. – pozwala wyróżnić kilka ich kategorii. Należy mieć na uwadze, że poniższe zestawienie nie rości sobie prawa do bycia jedynym i wyczerpującym, lecz zawiera cztery wyróżniające się grupy:

  • Komentarze do aktualnych wydarzeń – komunikaty przybierające postać quasi publicystyki. Autorzy w jednym bądź kilku zdaniach próbują zawrzeć swój subiektywny stosunek do spraw ze sfery publicznej. Niejednokrotnie w wypowiedziach tych pojawiają się politycy, ludzie ze świata show biznesu czy sportowcy. Oś konstrukcyjną, wokół której powstaje komunikat, stanowi istotne społecznie lub bulwersujące opinię publiczną wydarzenie. W grupie tej zdarzają się również odwołania do tekstów medialnych, które poruszają komentowaną problematykę.

1Rys. 1

  • „Analizy historyczne” – komunikaty, wyrażające stosunek autora do wydarzeń, które nie wydają się już istotne z perspektywy ważnej dla mediów informacyjnych aktualności. Podobnie jak w publicystyce, która może zwracać się zarówno w przeszłość, dokonując rewizji historii, jak i w przyszłość, próbując prognozować na postawie postawionych diagnoz, tak i tu możliwe jest prezentowanie ciekawych zależności, odkrywanie zaskakujących faktów.

2

Rys. 2

  • „Życiowe mądrości” – odkrywanie przypominających aforyzmy lub złote myśli prawidłowości, które mają charakter uniwersalnych przemyśleń.

3

Rys. 3

  • „Komunikaty osobiste” – demotywatory, do których powstania pretekstem stają się wydarzenia z życia autora lub osób z jego bliskiego otoczenia, ich doświadczenia bądź problemy. Zdarza się, że wydarzenia osobiste zostają zgeneralizowane i przeniesione na bardziej ogólny grunt.

4

Rys. 4

Różnorodność demotywatorów, pozwalająca wyróżnić kilka ich kategorii, wynika z modelu komunikacji, który można zaobserwować na przykładzie tego serwisu. Udostępnienie możliwości dodania charakterystycznego obrazka z hasłem praktycznie każdemu internaucie pozwala na spotkanie się w jednym miejscu skrajnie różnych jednostek. Nadawcy treści różnią się między sobą podstawowymi parametrami demograficznymi (takimi jak: wiek, płeć, miejsce zamieszkania), zasobem wiedzy, kompetencjami kulturowymi i komunikacyjnymi. Wszystkie te zmienne znajdują przełożenie na publikowane na stronie komunikaty. I choć można by spróbować określać twórców „demotów” jako dziennikarzy obywatelskich – niezawodowych i niesformalizowanych dostawców medialnych treści, którym niezależność umożliwia nieskrępowane niczym przekazywanie komunikatów i oświetlanie ważnych spraw społecznych, to istnieją przynajmniej dwa słabe punkty takiej hipotezy. Pierwszy wynika z samego charakteru komunikatów – niezwykle skrótowych i przypominających „kulturowy fast food” (Bourdieu, 2009, s. 57), miejscami złośliwych, to znów balansujących na granicy dobrego smaku. Wiąże się z tym drugie ograniczenie, które wynika z motywacji użytkowników serwisu. Zmiana systemu publikowania komunikatów, która nie gwarantuje każdemu internaucie, że jego komunikat zostanie opublikowany na głównej stronie, wymusza dążenie nadawców do tworzenia obrazków nie tylko zaskakujących, ale także szokujących. Kontrowersyjne i nieszablonowe ukazanie tematu zwiększa prawdopodobieństwo zainteresowania odbiorców,  którzy decydują o dalszym „być albo nie być” demotywatora. Skorelowanie z mediami społecznościowymi, dążenie do jak największej liczby „lajków” i pobicia rekordu wyświetleń sprawiają, że istotne dla dziennikarstwa obywatelskiego dobro publiczne schodzi na dalszy plan. Od pogłębionego spojrzenia i wnikliwej analizy ważniejszy staje się śmiech.

  1. Wnioski

Omówione wcześniej zależności stanowią naturalną odpowiedź na oczekiwania odbiorców, którzy dosłownie w swoich rękach mają moc decyzyjną. Dążenie do zaspokojenia potrzeb użytkowników i wychodzenie im naprzeciw przyczyniają się do możliwości zdiagnozowania polskiego społeczeństwa: jego oczekiwań, poczucia humoru i zainteresowań. Analiza komunikatów, które zostają komentowane i udostępniane na facebookowych tablicach setek internautów, pokazuje świadomość i poczucie humoru Polaków.

Nawet jeżeli niemożliwe jest mówienie o dziennikarstwie obywatelskim, to trzeba mieć na uwadze aktualność tematyki i kompetencje nadawców: „jeśli w kraju lub na świecie dzieje się coś wartego odnotowania, niezależnie od tego, czy jest to wygrany mecz, czy wybuch wulkanu, który paraliżuje ruch lotniczy w Europie, nie trzeba włączać wiadomości, użytkownicy Demotywatorów już mają o tym coś do powiedzenia” (Szumacher, 2012, s. 323).

Niemniej zgubnym byłoby (i prawdopodobnie często jest) budowanie obrazu otaczającej rzeczywistości na podstawie pseudo-publicystyki prezentowanej w formie demotywatorów. Zasadniczą ich funkcją jest bowiem jednak dostarczenie rozrywki. I właśnie tej funkcji podporządkowana jest większość obrazkowych komunikatów tworzonych na stronie Demotywatory.pl i innych podobnych platformach.

Wyżej zaprezentowany artykuł stanowi jedynie zarys tematu, komunikat, wstęp do szerszej analizy. Planowane są dalsze badania w tym zakresie, jakościowa analiza treści wytworzonych przez użytkowników publikujących na Demotywatory.pl

Ilustracja: News Word On Computer Shows Articles And Information by Stuart Miles / FreeDigitalPhotos.net ID-100113584

Title: Citizen journalists or sellers of entertainment? About Demotywatory.pl

Summary: The Polish Web site called Demotywatory.pl was established in 2008. It is a response to popular in the USA Motivators. Nowadays thousands of Internet users visit this Web site every day. Currently we have to redefine the basic categories: the text, the sender, the recipient. „Demot” is a specific message (interesting picture and intelligent buzzword) Anyone can become a virtual publicist and say about important issues. This article tries to answer on the title question.

Keywords: demotivators, citizen journalism, entertainment, Internet

Bibliografia

  • Bourdieu, P. (2009): O telewizji. Panowanie dziennikarstwa. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  • Jeleśniański, M. (2011): Dziennikarstwo obywatelskie – definicja, diagnoza i przyszłość, dostępne na stronie internetowej: http://eredaktor.pl/media-internetowe/dziennikarstwo-obywatelskie-definicja-diagnoza-i-przyszlosc/ w dniu 2013-12-01.
  • Jagodziński, T. (2002): Przekleństwo rozrywki. w: Znak 251 (2), s. 5-12.
  • Kaczmarczyk, M. (2010): Lokalne dziennikarstwo obywatelskie. w: Regionalne studia polityczne Humanitas 1, s. 59-66.
  • Mrozowski, M. (2001): Media masowe. Władza, rozrywka i biznes. Warszawa: ASPRA-JR.
  • Szpunar, M. (2008): Dziennikarstwo obywatelskie w dobie Internetu. w: Zeszyty Naukowe Świętokrzyskiego Centrum Edukacji na Odległość 2.
  • Szumacher, A. (2012): „Dowcipnie, ironicznie i prawdziwie o rzeczach niekoniecznie ważnych” – Demotywatory.pl jako przykład współczesnego internetowego serwisu rozrywkowego, w: Rozrywka w mediach, red. K. Burska i P. Czarnek. Łódź: Primum Verbum.
  • Wiater, P. (2010): Skąd się wzięły Demotywatory.pl?, dostępne na stronie internetowej: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/ 20100206/GRY/969706634 w dniu 2013-11-24.
  • Wimmer, R. D. i Dominick J. R. (2008): Mass media. Metody badań. przeł. T. Karłowicz. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

mgr Agnieszka Barczyk i mgr Renata Nolbrzak

mgr Agnieszka Barczyk – absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa (specjalność: filmoznawstwo) Uniwersytetu Łódzkiego, Obecnie doktorantka w Katedrze Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UŁ, gdzie przygotowuje dysertację na temat kulturotwórczej roli TVP Łódź i twórczości Piotra Słowikowskiego, zainteresowania naukowe: analiza i historia filmu, wielokodowość sztuk wizualnych, oral history, media lokalne i regionalne, agabarczyk@gmail.com.

mgr Renata Nolbrzak – doktorantka w Katedrze Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Łódzkim, zainteresowania naukowe: literatura i czasopiśmiennictwo w drugim obiegu wydawniczym w latach 1976 – 1989 oraz pisma kulturalne po 1989 roku, dyrektor instytucji kultury – Forum Inicjatyw Twórczych w Parzęczewie, redaktor naczelny lokalnej gazety Do Rzeczy, renata.nolbrzak@gazeta.pl.

Latest posts by mgr Agnieszka Barczyk i mgr Renata Nolbrzak (see all)

About mgr Agnieszka Barczyk i mgr Renata Nolbrzak

mgr Agnieszka Barczyk – absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa (specjalność: filmoznawstwo) Uniwersytetu Łódzkiego, Obecnie doktorantka w Katedrze Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UŁ, gdzie przygotowuje dysertację na temat kulturotwórczej roli TVP Łódź i twórczości Piotra Słowikowskiego, zainteresowania naukowe: analiza i historia filmu, wielokodowość sztuk wizualnych, oral history, media lokalne i regionalne, agabarczyk@gmail.com. mgr Renata Nolbrzak – doktorantka w Katedrze Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Łódzkim, zainteresowania naukowe: literatura i czasopiśmiennictwo w drugim obiegu wydawniczym w latach 1976 – 1989 oraz pisma kulturalne po 1989 roku, dyrektor instytucji kultury – Forum Inicjatyw Twórczych w Parzęczewie, redaktor naczelny lokalnej gazety Do Rzeczy, renata.nolbrzak@gazeta.pl.

Post Navigation

Analytic Code