Cenzura w Polsce Ludowej: propaganda, manipulacja, destrukcja

Zasięg i moc oddziaływania przekazu medialnego – od chwili wynalezienia druku w XV w. –  stanowił  swoiste wyzwanie  dla określonych środowisk, instytucji, idei i poglądów; zarówno bowiem władza duchowna, jak i świecka chciała mieć wpływ na rozpowszechniane treści. Działania Kościoła katolickiego w tym względzie miały na celu wykluczenie propagowania  idei heretyckich, zaś władza polityczna dbała o kształtowanie postawy  posłuszeństwa  i lojalności (Pokorna-Ignatowicz, 2002). Próby ograniczania wolności słowa drukowanego nie powiodły się, gdyż nie wszyscy autorzy, wydawcy i drukarze byli posłuszni Kościołowi oraz swoim władcom i rozpowszechniali poglądy zgodne ze swymi przekonaniami. Za pierwszą rewolucję światopoglądową, której powodzenie ściśle wiązało się z przekazem medialnym (w tym przypadku – z zastosowaniem wynalazku druku), wolno uznać reformację (Łęcicki, 2013).

  1. Cenzura w dawnej Polsce

W dawnej Polsce cenzurą druków religijnych zajmowali się uczeni Akademii Krakowskiej, czyli Uniwersytetu Jagiellońskiego (Szyndler, 1993). Pierwszą gazetą informacyjną był Merkuriusz Polski.  Pismo wydawane w 1661 r. miało zjednywać zwolenników dla polityki królewskiej Wazów (Myśliński, 2008).

Silny wpływ cenzury kościelnej, ingerującej również w treści świeckie, w dawnej Polsce, czyli do upadku I Rzeczypospolitej (1795 r.) wynikał z faktu posiadania przez Kościół zdecydowanej większości drukarń (Szyndler, 1993). W okresie zaborów (1795 – 1918), gdy państwo polskie nie istniało, a jego ziemie były podzielone między Rosję, Prusy i Austrę, głównym przedmiotem cenzury i ograniczania wolności słowa przez państwa zaborcze było naturalnie zwalczanie polskich idei i dążeń niepodległościowych. Istniejące w Rosji, Prusach i Austrii odpowiednie urzędy kontrolowały wszelkie druki, a więc gazety, czasopisma i książki. Za najsurowszą należy uznać cenzurę rosyjską, stanowiącą jedno z głównych narzędzi rusyfikacji i zniewolenia. Środowiska niepodległościowe mimo srogich represji  wydawały w kraju prasę podziemną, propagującą walkę z zaborcami. Do najpopularniejszych pism nielegalnych należał Robotnik, organ Polskiej Partii Socjalistycznej, od 1894 r. wydawany i redagowany przez Józefa Piłsudskiego  i drukowany  najpierw w Lipniszkach w powiecie oszmiańskim, następnie  (1895-1899)  w Wilnie, a potem  (1899 – 1900) w Łodzi (Jędrzejewicz, 2002). Przejawem walki o wolność słowa było przemycanie na ziemie polskie i litewskie, pozostające pod zaborem rosyjskim, prasy i książek drukowanych w innych zaborach, których cenzura była bardziej liberalna. Polscy autorzy, wydawcy i drukarze starali się  przechytrzyć lub przekupić carskich cenzorów wykorzystując ich demoralizację i panującą korupcję (Szyndler, 1993). Przykładem sposobu ominięcia zakazów carskiej cenzury  jest wybieg zastosowany przez późniejszego pierwszego polskiego laureata Literackiej Nagrody Nobla, Henryka Sienkiewicza, który – w połowie lat osiemdziesiątych XIX w. nie mogąc w Trylogii wprost napisać o tym, że Moskale zajęli Wilno podczas wojny z Rzeczpospolitą  w XVII w. określił ich mianem „Septentionów” ( Łęcicki, 2007).

  1. Wolność słowa i prasy a cenzura w II RP

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. w odrodzonym państwie polskim konstytucja z 1921 r. zapewniała wolność słowa oraz prasy, a także wykluczała wprowadzenie cenzury. Zwracała jednak uwagę na to, że odpowiedzialność za nadużycie wolności prasy zostanie określone w osobnej ustawie. Proklamacja wolności prasy nie oznaczała jednak rezygnacji z działań administracyjnych wobec autorów, redaktorów i wydawców rozpowszechniających treści anarchistyczne i antypaństwowe. Władze podjęły także działania mające na celu ograniczenie propagandy komunistycznej, podważającej sens istnienia niepodległej Polski. Podczas wojny z bolszewicką Rosją wprowadzono w 1920 r. cenzurę prewencyjną wobec treści dotyczących kwestii wojskowych. W 1925 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zleciło wojewodom ewidencjonowanie tytułów prasowych  i dziennikarzy. Po  dokonanym w 1926 r. przez J. Piłsudskiego przewrocie majowym władze polityczne poprzez odpowiednie dekrety administracyjne starały się  ograniczać wpływ prasy opozycyjnej, by wykluczyć możliwość krytyki rządu. Instrumentem zmagania  rządu z prasą opozycyjną stały się dokonywane przez Komisariat Rządu konfiskaty poszczególnych numerów gazet i czasopism, a także innych druków, np. plakatów, ulotek, jednodniówek, a nawet klepsydr, których treść godziła w politykę państwa, co wywoływało naturalnie protesty środowisk dziennikarskich. Znamiennym, lecz na szczęście odosobnionym przykładem działań administracyjnych, skierowanych przeciw konkretnym redaktorom, było osadzenie wiosną 1939 r. redaktora i  wydawcy wileńskiego dziennika Słowo Stanisława „Cata” Mackiewicza na 18 dni w karnym obozie w Berezie Kartuskiej. Swoistym przejawem walki ideologicznej były napady na redakcje, drukarnie w celu ich zdemolowania, a także przypadki pobicia dziennikarzy przez działaczy rozmaitych środowisk politycznych, w tym także wojskowych (Habielski, 2009). Wymownym znakiem polityki państwa wobec mediów było sformułowanie zapisu pomijającego wolność prasy w  nowej polskiej  konstytucji  z 1935 r., gwarantującej tylko wolność słowa.

W okresie II RP (1918 – 1939) nastąpił rozwój nowych mediów, a mianowicie kina oraz radia. Uważane z początku za narzędzia rozpowszechniania niemal wyłącznie treści rozrywkowych pozostawały niejako na marginesie zainteresowań polityków. Wyjątkiem było wykorzystanie filmu jako narzędzia propagandy, a dokładniej nośnika treści patriotycznych, podczas wojny z bolszewicką Rosją i plebiscytów mających rozstrzygnąć przynależność ziem spornych z Niemcami. Artyści byli wprawdzie wolni, jednak w zakresie rozpowszechnianych treści można mówić o swoistej autocenzurze twórców i producentów filmowych, którzy pilnowali przestrzegania konwenansów oraz tradycyjnych norm obyczajowych; na przykład jedynym dopuszczalnym elementem erotyki na ekranie był namiętny pocałunek, co i tak spotykało sie z żarliwą krytyką  (Janicki, 1985).

Rozwijająca się i zyskująca na znaczeniu polska radiofonia  stała się  w 1935 r. instytucją państwową, co skutkowało tym, że oficjalna Polska Agencja Telegraficzna wpływała na kształt serwisów informacyjnych, redagowanych zgodnie z aktualną polityką i propagandą rządu.  Pracownikiem regionalnej rozgłośni Polskiego Radia w Wilnie był późniejszy laureat Literackiej Nagrody Nobla, Czesław Miłosz, którego usunięto z wileńskiej redakcji najprawdopodobniej za manifestowanie poglądów antyrządowych, ale potem przyjęto do pracy w centralnej rozgłośni w Warszawie  (Kwiatkowski, 1980). Jednym z fenomenów Polskiego Radia stały się audycje wybitnego lekarza-pedagoga, Henryka Goldszmita – Janusza Korczaka, który jako Stary Doktor głosił pogadanki o wychowaniu. Mimo ogromnej popularności jego audycje w latach 1936 – 1938 nie były emitowane, co było spowodowane  naciskami wywieranymi  przez niektóre środowiska narodowe i antysemickie (Olczak-Ronikier, 2012). Działania cenzury w Polsce międzywojennej dotyczyły jednak  głównie kwestii politycznych. Władze starały się bowiem ograniczać rozpowszechnianie treści podważających autorytet państwa oraz jego instytucji i sens aktualnej polityki. Takie stanowisko nie może dziwić  w przypadku państwa młodego, które rozpoczynało swój byt organizacyjny po ponad stuletniej niewoli, a znajdowało się między dwiema wrogimi potęgami, czyli Związkiem Sowieckim i Niemcami; istotnym zaś elementem propagandy obu tych totalitarnych mocarstw (jak również ich tajemnej polityki) był jej antypolski charakter.  Paradoksalnie, działania rządu ograniczającego wolność prasy, stanowią ilustrację zarówno jej wielkiego pluralizmu, jak i mnogości oraz aktywności i niezależności rozmaitych środowisk opiniotwórczych.

Mimo przytoczonych wcześniej przykładów działania swoistej cenzury, Druga Rzeczpospolita  jawiła się  jako państwo  o silnych tradycjach zmagania o wolność słowa i wolność w sferze przekazów medialnych. Znalazło to potwierdzenie w ogromnym pluralizmie podziemnych pism, propagujących rozmaite światopoglądy oraz ideologie i koncepcje polityczne, a wydawanych w okresie okupacji po agresji faszystowskich Niemiec i komunistycznego Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 r. (Lewandowska, 1982). Fenomen Polskiego Państwa Podziemnego polegał między innymi na wielkiej liczbie wydawanych w podziemiu czasopism o wszechstronnej tematyce i skierowanych do rozmaitych grup społecznych (Korboński, 2008). Armia Krajowa, największa polska zbrojna organizacja konspiracyjna, dysponowała wyspecjalizowaną siecią kolportażu oraz podziemnym koncernem edytorskim, którym były Tajne Wojskowe Zakłady Wydawnicze (Wojewódzki, 1978; Mazur, 1987).

  1. Kontrola przekazów medialnych w PRL

Wraz z zajęciem ziem polskich przez Armię Czerwoną oraz przejęciem władzy przez zależnych od Moskwy komunistów i włączeniem Rzeczypospolitej w obszar dominacji Związku Sowieckiego nastąpiła całkowita zmiana ustroju politycznego (Roszkowski, 2006). W dziedzinie medialnej jej przejawem stało się kontrolowanie wszelkich treści przeznaczonych do rozpowszechniania w środkach społecznego przekazu. Należy jednak podkreślić, że cenzura stanowiła jeden z najważniejszych elementów szerszego zjawiska, które można zdefiniować jako totalny system propagandy i manipulacji, obejmujący niemal wszelkie wymiary życia społecznego, a zarazem silnie oddziałujący na egzystencję, świadomość i mentalność poszczególnych obywateli. W systemie tym, wynikającym naturalnie z totalitarnego charakteru ustroju komunistycznego, niemal wszystkie działania artystyczne i twórcze stały się narzędziami propagandy i nośnikami idei komunistycznych. Nowa architektura, monumentalne budowle socrealizmu, na przykład ogromny Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, noszący z początku imię Józefa Stalina, narzucenie socrealizmu jako obowiązującego kierunku we wszelkich przejawach twórczości  artystycznej, a więc w sztuce, architekturze, literaturze, teatrze, filmie, a nawet piosence miało służyć całkowitej przemianie polskiej obyczajowości, mentalności, świadomości historycznej i społecznej (Łapiński, Tomasik, 2004). Materialistyczna i ateistyczna ideologia komunistyczna miała w intencji rządzących wyprzeć tradycyjny polski patriotyzm oraz dziedzictwo chrześcijańskiej, a przede wszystkim katolickiej duchowości. Oczywiście, zasadniczą rolę w tym zakresie miały spełniać mass media, najpierw prasa i książka oraz radio i kino, a następnie telewizja – naturalnie, w pełni kontrolowane przez komunistyczne państwo, mające monopol na  wszelkie przekazy medialne.

  1. Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk

Polityczną poprawność rozpowszechnianych treści zapewniała stała kontrola oraz nadzór sprawowany przez odpowiednią osobną instytucję państwową, a mianowicie Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, nazywany powszechnie i w skrócie cenzurą. Powstał on 19 stycznia 1945 r. najpierw jako Centralne Biuro Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk przy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, a od 15 listopada 1945 r. stał się osobnym organem, czyli owym Głównym Urzędem (Myśliński, 2012). Jego centrala znajdowała się w śródmieściu Warszawy, przy ul. Mysiej, w pobliżu gmachów Komitetu Centralnego rządzącej partii komunistycznej oraz Polskiej Agencji Prasowej. Głównemu Urzędowi podlegały – różnie nazywane w rozmaitych latach – ekspozytury wojewódzkie, których liczba odpowiadała aktualnemu podziałowi administracyjnemu kraju. W 1952 r. rozszerzono jeszcze zakres działań cenzury o kontrolę zawiadomień, plakatów, ogłoszeń, rejestrację i kontrolę zakładów poligraficznych, a nawet pracowni robiących pieczątki. Nieprzestrzeganie rozporządzeń cenzury groziło surowymi sankcjami karnymi: więzieniem lub wysoką grzywną (Habielski, 2009). W 1980 r. „Solidarność” jako wielki antykomunistyczny ruch społeczny domagała się nowelizacji prawa o cenzurze, które faktycznie na krótko zostało zliberalizowane, ale szybko – po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. – zawieszone, a następnie zmienione zgodnie z intencją władz (Habielski, 2009).

Warto zaakcentować to, że u początku funkcjonowania cenzury w Polsce Ludowej występował jej ścisły, strukturalny związek z aparatem terroru, czyli osławionym Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego, utworzonym na wzór sowiecki i ściśle współpracującym z sowieckim odpowiednikiem (Błażyński, 1986). Instytucję cenzury także zorganizowano z pomocą funkcjonariuszy sowieckich (Habielski, 2009). Podkreślenia wymaga też znamienna data likwidacji cenzury: mimo przemian ustrojowych, politycznych  i ekonomicznych dokonujących się w Polsce od 1989 r. cenzura została zlikwidowana dopiero 5 czerwca 1990 r., czyli już po rozwiązaniu partii komunistycznej; nowe prawo zapewniało wolność prasy i wprowadzało jedynie obowiązek rejestrowania tytułów prasowych  w sądach wojewódzkich (Myśliński, 2012).

Do istoty ustroju totalitaryzmu należało obsadzanie wszelkich ważnych stanowisk zaufanymi, dyspozycyjnymi  ludźmi, najczęściej należącymi do partii komunistycznej, którzy – w przypadku instytucji medialnych – już w poszczególnych redakcjach prasowych, wydawnictwach książkowych, zespołach teatralnych, estradowych i filmowych, redakcjach radiowych  i telewizyjnych  zapewniali lojalność wobec aktualnej polityki partii oraz de facto pełnili rolę pierwszych, niejako wewnętrznych cenzorów, strzegących poprawności ideologicznej. Drobiazgowa kontrola wszelkich publikacji polegała na wprowadzeniu swoistego mechanizmu, składającego sie z czterech etapów, mającego uniemożliwić rozpowszechnianie treści niezgodnych z ideologią i polityką totalitarnego państwa. Czteroetapowy mechanizm cenzury polegał na kontroli wstępnej danego materiału i wyrażeniu zgody na skład, potem na kontroli faktycznej materiału złożonego, następnie zaś na kontroli ponownej (np. ze względu na zmiany wynikające z ingerencji cenzury), i wreszcie na kontroli  wtórnej, której przedmiotem była analiza materiału opublikowanego, co było przedmiotem oceny pracy cenzorów (Habielski, 2009). Wydawnictwa periodyczne podlegały nieco skróconej procedurze, mającej trzy etapy, bo wstępnym była kontrola tzw. szczotek drukarskich, czyli pierwszych wydruków. Swoistym paradoksem w historii cenzury w Polsce Ludowej było to, że kontroli podlegały także wznowienia i kolejne wydania prac, które się już wprawdzie wcześniej ukazały po zaakceptowaniu przez cenzurę, ale wobec zmieniających się priorytetów politycznych i propagandowych mogły budzić jakieś zastrzeżenia władz. Należy podkreślić, że do jednej z najistotniejszych technik stosowanych przez cenzurę było proponowanie nie odrzucenia tekstu, ale taka jego przemiana, by odpowiadał propagandowej polityce państwa. Wprowadzanie niekiedy nawet drobnych poprawek i korekt miało na celu zmienienie sensu treści przekazu medialnego; wymuszone przez cenzurę kompromisy, na które zgadzali się autorzy i redakcje, stanowiły swoisty zabieg manipulacyjny mający na celu ukrywanie prawdy oraz rzeczywistych opinii i poglądów. Stosowanie takich zabiegów wymagało od cenzora swoistej inteligencji (Romek, 2015). Wyraźną egzemplifikację owych działań stanowił monolog, wykład cenzora stanowiący początkową sekwencję filmu Wojciecha Marczewskiego Ucieczka z kina „Wolność”.

Istnienie cenzury starano się przed społeczeństwem ukrywać; obywatele Polski Ludowej doskonale jednak  zdawali sobie sprawę z jej działalności; w stopkach redakcyjnych gazet  i czasopism oraz książek oczywiście nie umieszczano nazwisk cenzorów, a jedynie ich kryptonimy; obok informacji o nazwie i lokalizacji wydawnictwa, numerze i wysokości nakładu, drukarni i rodzaju użytego papieru, pojawiał się tajemniczy i niezrozumiały dla przeciętnego czytelnika zapis (np. O-129, U-5, P-34) oznaczający cenzora kontrolującego daną publikację. W jednej ze stołecznych redakcji prasowych w drugiej połowie lat osiemdziesiątych ogólną wesołość wywołał kod nowego cenzora, a mianowicie J-23, który był identyczny z kryptonimem Hansa Klossa, bohatera popularnego serialu telewizyjnego Stawka większa niż życie. Wydaje się, że powszechną praktyką było również permanentne zmienianie cenzorów po to, by zbyt częste kontakty służbowe z redaktorami nie przerodziły się w układy towarzyskie, mogące wpływać na decyzje oraz ingerencje cenzury. Taka sytuacja została dobrze zobrazowana w filmie Andrzeja Wajdy Bez znieczulenia. Warto zaakcentować, że także w innych obrazach tego twórcy, jedynego polskiego reżysera uhonorowanego Oscarem za całokształt twórczości, znalazły się sceny dosadnie i prawdziwie pokazujące kulisy propagandy medialnej realizowanej w PRL-u. Początkowe sceny filmu Człowiek z marmuru przedstawiały konflikt między młodą, ambitną, niezależną dziennikarką, pragnącą zrealizować dyplomowy film dokumentalny o przodownikach pracy z epoki stalinowskiej, a telewizyjnym redaktorem próbującym zmusić ją do zmiany tematu zgodnie    z obowiązującą wtedy tzw. propagandą sukcesu. W kontynuacji owego obrazu, czyli w filmie Człowiek z żelaza została ukazana postawa odwrotna: radiowy dziennikarz był posłusznym wykonawcą zleceń przełożonych; sprzeniewierzając się prawdzie stał się propagandystą świadomie manipulującym przekazem medialnym; w końcu jednak i on zachłysnął się wolnością i zwycięstwem „Solidarności” w 1980 r. Należy przypomnieć, że w filmie Człowiek z żelaza, nagrodzonym Złotą Palmą w Cannes, oprócz wyraźnego, jednoznacznego ukazania manipulacyjnego charakteru PRL-owskich przekazów medialnych, wyraźnie został zaprezentowany ścisły związek instytucji medialnych z aparatem terroru; dziennikarzowi przygotowującemu fałszywy materiał o strajkujących stoczniowcach odpowiednio spreparowanych materiałów dostarczył bowiem oficer Służby Bezpieczeństwa. Takie obrazy bliskie prawdy o rzeczywistości Polski Ludowej należy uznać za swoisty paradoks, wynikający z ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej.

Zakres działania urzędu cenzury w Polsce Ludowej nie ograniczał się wyłącznie do kontrolowania treści przeznaczonych do rozpowszechniania, gdyż również stanowił on narzędzie sowietyzacji kultury oraz inspirowania określonych kampanii propagandowych, skierowanych przeciwko prawdziwym oraz domniemanym wrogom komunistycznego państwa i ustroju, Kościołowi katolickiemu, związkowi polskości i religii.  Polityka medialna komunistycznego państwa polegała także na kształceniu nowej generacji dziennikarzy. Studia dziennikarskie realizowano na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz na Uniwersytecie Warszawskim. Kadrę prasy partyjnej, a zarazem kadrę kierowniczą dla mediów stanowili absolwenci dziennikarstwa Centralnej Szkoły Partyjnej przy Komitecie Centralnym partii komunistycznej. Należy także zauważyć, że  do połowy lat pięćdziesiątych wśród studentów dziennikarstwa aż 75 proc. miało pochodzenie robotnicze (Habielski, 2009). Były to więc osoby z awansu społecznego, wykształcone w pierwszym pokoleniu, bez odpowiedniej, wcześniejszej  formacji i  rodzinnej tradycji intelektualnej, a więc bardziej podatne na wszelkie zabiegi propagandowe i manipulacyjne niż skore do samodzielnego, krytycznego myślenia.

Urząd cenzury  zatrudniał niezbyt wielu pracowników; liczba cenzorów w Polsce w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, a więc w ostatnich dekadach istnienia PRL-u wynosiła ok. 350 osób (Romek, 2015). Kontrolowanie przekazów medialnych – oprócz GUKPPiW – należało także do zadań  innych instytucji, którym podlegały rozmaite dziedziny i obszary twórczej, artystycznej oraz intelektualnej aktywności. W sferze publikacji książkowych taką instytucją o charakterze cenzorskim był Naczelny Zarząd Wydawnictw; twórczość filmową kontrolowały zespoły filmowe. W kolaudacjach uczestniczyły dyrekcje wytwórni filmowych oraz urzędnicy Ministerstwa Kultury i Sztuki. W telewizji, oprócz prezesa Radiokomitetu, cenzurą i kontrolą zajmowała się Naczelna Rada Programów Filmowych Telewizji. Urząd celny kontrolował materiały przywożone z zagranicy (Romek, 2015).

Obok ścisłej kontroli słowa drukowanego, czyli prasy i książki oraz druków akcydensowych, równie drobiazgowej cenzurze podlegał, jak wyżej przypomniano, przekaz radiowy oraz filmowy. W centralnej, warszawskiej rozgłośni Polskiego Radia, funkcjonowała specjalna komórka, osobna redakcja, której zadaniem było wstępne cenzurowanie przygotowywanych materiałów (Myśliński, 1990).

Film, określony przez twórcę komunizmu, Lenina, jako najważniejsza ze sztuk, zajmował szczególne miejsce w systemie propagandy i manipulacji komunistycznej, i naturalnie, jak i inne przekazy medialne, podlegał w Polsce Ludowej bardzo dokładnej cenzurze. Obok produkcji fabularnych i seriali telewizyjnych narzędziem propagandy wizualnej była  między innymi Polska Kronika Filmowa, swoisty filmowy tygodnik, wyświetlany w kinach przed każdym seansem fabularnym. Kolejne wydania Polskiej Kroniki Filmowej, emitowanej także w telewizji, składały się z krótkich reportaży o atrakcyjnym materiale wizualnym, opatrzonym wymownym, dosadnym, jednoznacznym komentarzem; propagandową wymowę owego przekazu ukrywała odpowiednia forma, nawiązująca do filmu dokumentalnego (Cieśliński, 2006). Publikowane na płytach DVD w III RP antologie kronik filmowych dosadnie przypominają ich propagandowy charakter.

Szczegółowych informacji na temat działania cenzury w latach siedemdziesiątych w Polsce Ludowej dostarczył zbiegły w 1977 r. na Zachód – do Szwecji – były cenzor, Tomasz Strzyżewski. Opublikował on dokumenty: zalecenia, notatki oraz instrukcje dla cenzorów, ilustrujące zakres kontroli przekazów medialnych w PRL. Zbiór owych materiałów zatytułowany Czarna księga cenzury PRL został wydany najpierw – w 1977 i 1978 r. – przez emigracyjną oficynę w Londynie, a następnie opublikowany przez dwa podziemne wydawnictwa  w 1981 r. w Polsce przeżywającej wtedy zryw „Solidarności”. Tłumaczenie angielskie ukazało się potem dwukrotnie  w 1984 r. w USA. Treść sekretnych instrukcji cenzury była również przedmiotem audycji, nadawanych przez emigracyjne rozgłośnie, słuchane potajemnie w Polsce Ludowej. Ujawnione dokumenty dobitnie ukazywały konkretne mechanizmy ingerencji cenzury (Habielski, 2009). Na podstawie owych materiałów oraz innych informacji ujawnionych po 1989 r. zostaną zaprezentowane charakterystyczne przykłady jej destrukcyjnej działalności. Należy podkreślić, że w wolnej, demokratycznej Polsce dzieło Strzyżewskiego doczekało się oficjalnej publikacji dopiero po ćwierćwieczu, czyli w 2015 r. (Strzyżewski, 2015).

  1. Przykłady działania cenzury w PRL

Ogólna charakterystyka systemu kontroli przekazów medialnych w okresie PRL-u wymaga zilustrowania konkretnymi przykładami ingerencji cenzury w rozmaite rodzaje przekazów medialnych. Kolejno zostaną więc wskazane przykłady działalności cenzury w prasie, książce, radiu, estradzie, kinie i telewizji. Przypomniane również będą rozmaite próby ominięcia zakazów cenzorskich, bądź treści, które zostały wprawdzie rozpowszechnione, ale  wcześniej stanowiły przedmiot  ostrej polemiki  twórców z cenzorami.

5.1. Prasa

W poszczególnych okresach historii Polski rządzonej przez komunistów obowiązywały rozmaite szczegółowe instrukcje, określające  zakres i przedmiot treści medialnych, w które cenzura ingerowała. Niektóre restrykcyjne zapisy bywały po jakimś czasie anulowane. Oprócz eliminowania konkretnych treści, cenzura stosowała jeszcze inny zabieg, a mianowicie dopuszczała niektóre kontrowersyjne materiały  do publikacji, ale  w określonych czasopismach specjalistycznych, czy wybranych pismach naukowych. Poniżej zostanie przedstawiony zakres kwestii merytorycznych,  stanowiących przedmiot ingerencji cenzury w połowie lat siedemdziesiątych. Cenzura nie dopuszczała więc do publikowania szczegółowych statystyk ilustrujących wzrost alkoholizmu, informacji o sprzedaży mięsa do Związku Sowieckiego, nabywaniu przez Polskę zachodnich licencji (oprócz takich, które służyły propagandzie, na przykład samochodów Fiat, autobusów Berliet, czy magnetofonów Grundig. Iczywiście, eliminowała również wszelkie treści mogące sugerować krytykę aktualnej polityki socjalnej, nie dopuszczała do jakichkolwiek polemik z centralnymi pismami partii komunistycznej, a szczególnie z Trybuną Ludu, czyli dziennikiem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Prowadząc określoną politykę dotyczącą Kościoła i religii, zakazywała  publikowania krytycznych materiałów o stosunkach wyznaniowych w państwach obozu socjalistycznego, eliminowała pozytywne przekazy na temat Episkopatu Polski i pochlebne oceny wystąpień polskich biskupów na Synodach, a także chroniła przed krytyką organizacje katolików kolaborujących z komunistami. Wykluczała wiadomości nawiązujące do Powstania Warszawskiego oraz tradycji Armii Krajowej, a także innych, prawicowych organizacji konspiracyjnych z czasów wojny i okupacji. Osobny zapis polecał każdorazową kontrolę wszystkich tekstów popularnego publicysty, Stefana Kisielewskiego. Na liście osób, twórców kultury, których nazwiska nie mogły się pojawić w prasie codziennej, radiu i telewizji znaleźli się między innymi: Marian Kukiel, Władysław Pobóg-Malinowski, Czesław Miłosz, Zygmunt Nowakowski, Aleksander Ford, Leopold Tyrmand. Cenzura dążyła do tego, by obywatele PRL nie mieli żadnych informacji na temat intelektualnej aktywności w środowiskach emigracyjnych, dlatego zakazywała rozpowszechniania nawet nazwisk twórców i uczonych pozostających na Zachodzie  i publikujących w pismach emigracyjnych (Strzyżewski, 2015). Obywatele PRL nie mieli więc możliwości legalnego poznawania ważnych dzieł naukowych tworzonych przez uczonych pozostających na emigracji. Nieznane pozostawały w Polsce Ludowej monografie gen. Mariana Kukiela z zakresu historii wojskowości, syntetyczne dzieje Rzeczypospolitej opisane przez prof. Oskara Haleckiego, czy najnowsza historia polityczna zinterpretowana przez Władysława Poboga Malinowskiego. Oprócz literatury i publicystyki antykomunistycznej nieznane pozostawały także ważne prace teologiczne, jak np. pierwszy polski przekład całej Sumy teologicznej św. Tomasza z Akwinu. Publikacji tłumaczenia zainicjowanego przez ks. dr. Stanisława Bełcha dokonał Katolicki Ośrodek Wydawniczy  VERITAS w Londynie. Ta sama oficyna wydała również monografię ks. Bełcha dotyczącą św. Stanisława, uwzględniającą wyniki badań kryminalistycznych czaszki biskupa-męczennika.  W odniesieniu do historii i stosunków polsko-sowieckich cenzura kategorycznie podtrzymywała kłamstwo katyńskie, czyli nie dopuszczała do prób oskarżania Związku Sowieckiego  o wymordowanie polskich oficerów w 1940 r. (Łęcicki, 2012).

W zakresie kwestii ideologicznych cenzura wykluczała jakąkolwiek krytykę marksizmu. Akcenty polemiczne były dopuszczalne jedynie w specjalistycznych, niskonakładowych pismach naukowych, wydawanych przez Akademię Teologii Katolickiej oraz Chrześcijańską Akademię Teologiczną w Warszawie oraz Katolicki Uniwersytet Lubelski. Zakazywała publikowania postulatu neutralności światopoglądowej państwa. Ze szczególną gorliwością nakazywała eliminowanie przekazów utożsamiających polskość z katolicyzmem, usuwała wszelkie informacje dotyczące zaangażowania katolików świeckich w rozmaite nowe formy duszpasterstwa i ruchy religijne, a także wiadomości o zamiarach budowania nowych kościołów i kaplic. W publikacjach na temat polityki zagranicznej cenzura postulowała używanie odpowiedniego, czyli przyjętego w krajach socjalistycznych nazewnictwa państw oraz instytucji; swoistym absurdem był zakaz używania sformułowania „granica polsko-niemiecka”. Zamiast tego należało pisać i mówić o  granicy na Odrze i Nysie, albo o granicy między Polską a Niemiecką Republiką Demokratyczną. Odpowiednie zapisy dotyczyły również konkretnych wydarzeń, sytuacji międzynarodowej, a głównie rozmaitych konfliktów,  na przykład sporów granicznych między Indiami a Chinami, państwami arabskimi oraz afrykańskimi, a także sprzecznych interesów Żydów i Palestyńczyków. Cenzura zakazywała także rozpowszechniania wszelkich publikacji mogących podważyć jedność obozu państw socjalistycznych oraz współpracę ekonomiczną w ramach Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Za kolejny wiążący się z tym absurd wolno uznać zakaz publikowania tabeli kursów walut owych państw. Inny zakaz dotyczył eliminacji informacji o zanieczyszczeniu środowiska naturalnego. Szczegółowe instrukcje ustalały sposób i zakres publikowania informacji na temat gospodarki, przemysłu, nowych inwestycji, handlu oraz innych dziedzin życia społecznego. Cenzura wykluczała podawanie zbiorczych informacji o wypadkach drogowych, pożarach, utonięciach, awariach polskich samolotów, a także niektórych wypadkach w kopalniach węgla; usuwała także wiadomości o polskich hippisach. Nie zezwalała na rozpowszechnianie materiałów ośmieszających wprowadzone przez ateistyczne państwo świeckie obrzędy nadawania imienia, śluby cywilne i świeckie pogrzeby. Charakterystycznym wyjątkiem pod tym względem była scena z filmu Stanisława Barei Miś, przedstawiająca w karykaturalnym świetle wyimaginowaną uroczystość wręczenia paszportów.  Zakaz rozpowszechniania dotyczył także wręczania odznaczeń państwowych w Zarządzie Głównym Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Ścisłej kontroli podlegały także materiały fotograficzne, w tym szczególnie zdjęcia najważniejszych działaczy partyjnych i państwowych. Cenzura ograniczała również negatywną ocenę stalinizmu.

Przytoczone wyżej przykłady nie wyczerpują oczywiście wszystkich zagadnień, które w rozmaitych okresach Polski Ludowej stanowiły szczególny obszar zainteresowania cenzury. Są tylko ilustracją zjawiska polegającego na permanentnym kontrolowaniu wszelkich przekazów medialnych w PRL i choć zakwalifikowane zostały na potrzeby niniejszego opracowania do podrozdziału o prasie, to naturalnie dotyczyły także innych mediów, czyli radia i telewizji.

Oprócz materiałów informacyjnych oraz publicystycznych wnikliwej cenzurze podlegały również prasowe przekazy humorystyczne i satyryczne; do publikacji nie dopuszczano więc utworów zbyt ostro krytykujących rzeczywistość Polski Ludowej. Nie zaakceptowano  do druku np. niektórych ironicznych wierszy Józefa Prutkowskiego, Jacka Kleyffa, a także rysunków wyśmiewających absurdy i mentalność PRL-u. Cenzurze podlegała naturalnie także twórczość poetycka; utwory kontestujące rzeczywistość Polski Ludowej były eliminowane z pism literackich i społeczno-politycznych. Charakterystycznym tego przykładem było wstrzymanie w Tygodniku Powszechnym druku wiersza ks. Jana Twardowskiego Pod długimi artykułami, stanowiącego krytykę propagandy (Strzyżewski, 2015). Mimo restrykcyjnej polityki i ścisłej kontroli czasem ukazywał się w prasie jakiś tekst, bardziej jako efekt przypadku niż świadomego działania, który był niezgodny z zaleceniami cenzury. Tak się zdarzyło w jednym z artykułów poświęconych historii Kościoła w Polsce, opublikowanym w Tygodniku Polskim (w numerze 5/273 z 31 stycznia 1988 r.), gdzie zapewne przez niedopatrzenie zecera zostały połączone w jeden dwa śródtytuły, które zestawione razem niosły treść wyjątkowo wywrotową, a mianowicie: Wczoraj  i dziś pod zaborami.

5.2. Książka

Cenzura kontrolowała wszelkie publikacje przeznaczone do rozpowszechniania, a więc i książki. Wstrzymując niektóre publikacje, zakazując polemik, bądź publikowania recenzji była narzędziem nie tylko kontroli, ale i określonej propagandy. Kolejne przykłady będą ilustracją swoistej polityki edytorskiej, obowiązującej w Polsce Ludowej. Cenzura nakazywała więc wstrzymywanie wszelkich publikacji dotyczących Melchiora Wańkowicza; dopuszczała jedynie materiały dotyczące jego warsztatu literackiego. Wańkowicz był między innymi autorem znakomitego i monumentalnego reportażu wojennego poświęconego wielkiemu zwycięstwu polskich żołnierzy w rozgrywającej się w maju 1944 r. bitwie o Monte Cassino we Włoszech. Trzytomowe dzieło, które ukazało się na Zachodzie, nie mogło być opublikowane w Polsce Ludowej. Wańkowiczowi zaproponowano więc zrobienie swoistego skrótu. Maleńka książeczka, nosząca tytuł Szkice spod Monte Cassino była wielokrotnie wznawiana, jednak krytycy i bardziej świadomi czytelnicy zarzucali autorowi zbyt daleko posuniętą kompromisowość, polegająca na całkowitym pominięciu osoby zwycięskiego wodza, czyli generała Władysława Andersa. Konsekwentne działania cenzury w tym zakresie były widoczne do końca jej istnienia, bo nawet w edycji Instytutu Wydawniczego PAX, publikującego pełny tekst reportażu w 1989 r. zaznaczono ingerencje cenzury usuwającej nazwisko bohaterskiego generała. Kolejne przykłady pokazują działania mające na celu podtrzymywanie fałszywej propagandowej wizji zarówno najnowszych, jak i dawnych dziejów Polski.

Cenzura skrytykowała więc wydaną w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk książkę Krystyny Kersten o repatriacji ludności polskiej po drugiej wojnie światowej i uznała ją za sprzeczną z zadaniami pracy propagandowej, dlatego starała się eliminować komentarze i recenzje dotyczące owej monografii. Było to niejako modelowe postępowanie wobec autorów i publikacji, które się wprawdzie ukazały, ale których zasięg oddziaływania cenzura starała się ograniczyć do minimum. Podobnie postąpiła w przypadku pracy Władysława Bartoszewskiego 1859 dni Warszawy, będącej swoistym kalendarium dziejów okupowanej stolicy. Wiadomość o sympozjum dotyczącym tej publikacji mogła się ukazać tylko w Tygodniku Powszechnym. Recenzje i omówienia Encyklopedii Warszawy również stanowiły przedmiot szczególnego zainteresowania cenzorów. Krytyczna biografia Józefa Piłsudskiego nie mogła się ukazać jako osobna monografia i była publikowana stopniowo pod dość mylnymi tytułami (U źródeł obozu belwederskiego, Od maja do Brześcia, Od Brześcia do maja) i to przez różne wydawnictwa; jako jednotomowa biografia Marszałka pod jednoznacznym tytułem Józef Piłsudski 1867-1935  ukazała się dopiero w 1988 r.

Instytut Wydawniczy PAX,  publikujący prace historyczne na temat Armii Krajowej, planował edycję monografii dotyczących poszczególnych okręgów AK, co dla cenzury komunistycznej, podtrzymującej propagandowy mit lewicowej partyzantki było nie do przyjęcia. Z planowanej serii ukazały się zaledwie dwa tomy o konspiracji akowskiej w okręgu radomsko-kieleckim oraz nowogródzkim. Przypominanie bohaterskich dowódców partyzanckich i zasług Armii Krajowej w dziele walki z hitlerowskimi Niemcami było tematem niemal zakazanym; dobitną tego ilustracją – jak i potwierdzeniem starożytnego przysłowia: Habent sua fata libelli – są dzieje książki Cezarego Chlebowskiego Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie opowiadającej o losach majora Jana Piwnika, której pełne wydanie ukazało się dopiero w 1993 r. Inna praca tegoż autora, Wachlarz, o wydzielonej organizacji wywiadowczo-dywersyjnej Armii Krajowej na zapleczu frontu niemiecko-sowieckiego, na opublikowanie czekała aż 10 lat. Przygotowaną w 1973 wydano bowiem po raz pierwszy dopiero w 1983 r. Cenzura ograniczała wznowienia i wysokość nakładu książki pułkownika Adama Borkiewicza Powstanie Warszawskie. Tej pierwszej monografii o powstaniu  przeciwstawiano liczne edycje pracy innego historyka wojskowości, generała Jerzego Kirchmayera, który w swojej książce o Powstaniu Warszawskim zdecydowanie krytykował dowództwo Armii Krajowej i usprawiedliwiał brak sowieckiej pomocy dla walczącej stolicy, co naturalnie odpowiadało komunistycznej propagandzie. Niejako na marginesie warto dodać, że władze komunistyczne nie dopuściły w latach osiemdziesiątych do realizacji pięknego projektu pomnika Powstania Warszawskiego, zaś z zaakceptowanego, obecnego monumentu wyeliminowały emblematy i symbole oddziałów powstańczych. To kolejny przykład cenzurowania nie tylko przekazów medialnych, ale również przestrzeni architektonicznej, stanowiącej niewerbalny komunikat dotyczący określonych treści, światopoglądu i wartości.

Swoistą grę z cenzurą podjął historyk  wojskowości, a mianowicie pułkownik Apoloniusz Zawilski opisujący w książce Bitwy polskiego września wojnę obronną Polski w 1939 r. Nie mogąc jawnie nazywać sowieckich agresorów uciekł się do znakomitego wybiegu: gdy pisał o walkach z Niemcami, to oczywiście używał określenia „wojska niemieckie”, gdy zaś pisał  o Armii Czerwonej, to stosował słowo „nieprzyjaciel”. W innych książkach naukowych dotyczących wojny obronnej Polski w 1939 r. temat agresji sowieckiej był całkowicie eliminowany.

Cenzura komunistyczna strzegła także czarnej legendy św. Stanisława, biskupa zabitego w 1079 r. przez porywczego króla Bolesława Śmiałego. Nie dopuszczała więc do rozpowszechnienia wiadomości o wynikach specjalistycznych badań kryminalistycznych, potwierdzających prawdziwość tradycji kościelnej. Ks. Stanisław Bełch, przebywający na emigracji w Anglii autor monumentalnej biografii św. Stanisława biskupa, opublikowanej przez Katolicki Ośrodek Wydawniczy VERITAS w Londynie w 1976 r.  znalazł się na liście osób,  których nazwisk  nie wolno było wspominać w mediach. Innym przykładem utrwalania fałszu historycznego są cięcia cenzury w piątym tomie polskiego tłumaczenia pomnikowej Historii Kościoła, opublikowanej przez Instytut Wydawniczy PAX w latach 1984 – 1988, a będącej dziełem międzynarodowego zespołu uczonych. W części dotyczącej czasów współczesnych cenzura usunęła fragment tekstu poświęconego osobie papieża Piusa XII.

Cenzura nie dopuszczała do publikowania ani pism, ani biografii Prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego, cieszącego się ogromnym poważaniem i autorytetem społecznym. Jego pierwsze biografie  publikowano w emigracyjnych oficynach na Zachodzie: w Londynie, Orchard Lake w USA oraz w Paryżu. Również zbiory kazań i homilii Prymasa Tysiąclecia mogły się ukazywać tylko poza zasięgiem cenzury. Z Zachodu, między innymi z Rzymu, były przemycane do Polski i rozpowszechniane naturalnie poza legalnymi sieciami kolportażu. Laicyzacji służyło także określanie okresów historycznych zgodnie z nowomową oraz ideologią komunistyczną: dawny sposób zapisu dat „przed Chrystusem”, „po Chrystusie”, zastąpiono sformułowaniem „przed naszą erą” lub „ naszej ery”.

Należy zaakcentować to, że do przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych superbestsellerem edytorskim w Polsce było pełne wydanie Biblii. Cenzura ograniczała bowiem wysokość nakładu Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu.  Mimo ogromnego zapotrzebowania społecznego zezwoliła na druk nowego tłumaczenia, tak zwanej Biblii Tysiąclecia tylko w 1965 oraz 1971 r.  Po 1979 r., czyli po pierwszej pielgrzymce papieża Jana Pawła II do Ojczyzny, Pismo Święte było bardziej dostępne, między innymi dzięki docierającym do Polski kieszonkowym edycjom Biblii Tysiąclecia wydawanym na Zachodzie. Pełne nasycenie rynku literaturą religijną, a przede wszystkim Biblią, dokonało się w Polsce dopiero po 1989 r.

Cenzurze podlegały nawet teksty papieskie. W 1978 r. cenzura dokonała skreśleń w  papieskim  orędziu, które Jan Paweł II skierował do Kościoła krakowskiego w związku z przypadającą w 1979 r. 900-setną rocznicą męczeńskiej śmierci św. Stanisława biskupa (Friszke, Zaremba, 2005). Wcześniej cenzura dokonała skreśleń w tekście rozważań rekolekcyjnych, które kardynał Wojtyła wygłosił w Watykanie w 1976 r. (Dziwisz, 2013), a także dokonała skreśleń w jego artykule o Królowej Jadwidze (Strzyżewski, 2015).

Oprócz twórczości naukowej, religijnej i wspomnieniowej również inne dzieła literackie podlegały ścisłej kontroli. Charakterystycznym przykładem w tym względzie są losy polskiego tłumaczenia arcydzieła Michaiła Bułhakowa Mistrz i Małgorzata. W wersji znacznie okrojonej, w której usunięto niemal całe dwa rozdziały  oraz wiele innych wersetów, ukazało się po raz pierwszy w edycji książkowej w 1973 r. Rozdziały usunięte z książki  zostały opublikowane w specjalistycznym piśmie Literatura na świecie w 1974 r., a całość książki Bułhakowa, już bez ingerencji cenzury, ukazała się w 1980 r. W 2009 r. opublikowano w Polsce specjalną edycję Mistrza i Małgorzaty, gdzie czerwonym kolorem zaznaczono fragmenty tekstu poprzednio usuniętego przez sowiecką cenzurę.

Oczywiście, w Polsce Ludowej nie mogły być wznawiane przedwojenne utwory literackie, ukazujące prawdziwe oblicze komunizmu. Na zapomnienie została więc skazana głośna biografia Lenina napisana przez Ferdynanda Ossendowskiego, Pożoga Zofii Kossak-Szczuckiej oraz opowiadanie Stefana Żeromskiego Na probostwie w Wyszkowie przypominające okrucieństwo bolszewickie z czasów rewolucji i wojny 1920 r.

Opresyjne działania cenzury ograniczały, bądź całkowicie uniemożliwiały poznawanie  twórczości współczesnych pisarzy emigracyjnych, kontestujących komunistyczną rzeczywistość Polski Ludowej. Powieści Józefa Mackiewicza, Sergiusza Piaseckiego,  poezje Kazimierza Wierzyńskiego, Czesława Miłosza, wspomnienia Aleksandra Wata, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, Józefa Czapskiego twórczość Józefa Łobodowskiego, satyry Mariana Hemara pozostawały w większości nieznane krajowym czytelnikom.

Istotnym zubożeniem w dziedzinie literatury pamiętnikarskiej było uniemożliwienie publikowania w Polsce Ludowej wspomnień wybitnych dowódców Wojska Polskiego oraz Armii Krajowej, którzy przebywali na emigracji. Krajowym czytelnikom nieznane więc były wojenne wspomnienia generałów: Władysława Andersa Bez ostatniego rozdziału, Tadeusza Bora Komorowskiego Armia Podziemna, Stanisława Sosabowskiego Najkrótszą drogą, Stanisława Maczka Od podwody do czołga, a także wspomnienia Jana Nowaka Jeziorańskiego Kurier  z Warszawy oraz antologia Drogi cichociemnych. Wszystkie te publikacje ukazały się w Polsce dopiero po 1989 roku. W okresie PRL-u nie został wydany pamiętnik legendarnego kapitana żeglugi wielkiej, Mamerta Stankiewicza, opisującego m.in. bezład rewolucji bolszewickiej i swoje uwięzienie na Syberii; wspomnienia kapitana pt. Z floty carskiej do polskiej, uwiecznionego w znakomitej książce Znaczy Kapitan, napisanej przez jego wychowanka i współpracownika, również kapitana ż. w. Karola Olgierda Borchardta, ukazały się również dopiero w III RP. Oczywiście, w PRL-u nie mogły się również ukazać wspomnienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego: Polska z oddaliWojna w eterze – dotyczące jego pracy na stanowisku dyrektora Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, gdyż niemal w całości poświęcone były historii zmagania z ideologią komunistyczną oraz absurdami Polski Ludowej.

Przywracanie wolności w zakresie słowa drukowanego rozpoczęło się w Polsce w drugiej połowie lat siedemdziesiątych wraz z powstaniem wydawnictw podziemnych, przełamujących medialny monopol władzy komunistycznej. Swoistym fenomenem podziemnej polskiej poligrafii była działalność pism i wydawnictw książkowych oraz akcydensowych (na przykład ulotek oraz kopert i znaczków pocztowych o treści patriotycznej i religijnej) działających nawet w okresie stanu wojennego. Jedną ze sfer podziemnej działalności poligraficznej stanowiło publikowanie dzieł pisarzy przedwojennych i emigracyjnych, których utwory były zakazane przez cenzurę PRL-u. Wraz z upadkiem komunizmu rozpoczął się w Polsce proces reinterpretacji historii, przywracania prawdy i publikowania dzieł twórców zakazanych w okresie komunizmu.

5.3. Radio

W zakresie rozpowszechniania informacji zapisy cenzury odnosiły się w takim samym stopniu do prasy, jak i radia oraz telewizji. Swoistym symbolem totalnej kontroli przekazu radiowego była emisja wyłącznie nagranych wcześniej materiałów. Pierwsze audycje realizowane i emitowane „na żywo” w programie pierwszym pojawiły się dopiero w początkach lat siedemdziesiątych. Było to nadawane w miesiącach wakacyjnych od 1971 r. Lato z radiem oraz emitowane od 1973 r. Sygnały dnia. Oba programy są nadawane do dziś. Szybko zyskały sympatię i popularność wśród słuchaczy, którzy docenili ich spontaniczny charakter, znacznie odbiegający od dotychczasowym, sztywnych form. Od 1962 r. Polskie Radio nadawało ogólnopolski program trzeci. Przeznaczony dla młodych słuchaczy musiał mieć charakter bardziej rozrywkowy. Na antenie „Trójki” pojawiły się więc kabarety, których twórcy coraz śmielej, w satyrycznej konwencji, wykpiwali absurdy PRL-owskiej rzeczywistości. Jedną z najpopularniejszych audycji satyrycznych na początku lat siedemdziesiątych był Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy, przekształcony potem w Ilustrowany Magazyn Autorów. Największą popularnością cieszyła się kolejna audycja rozrywkowa, a mianowicie 60 minut na godzinę, nadawana w latach 1973 – 1981, czyli do wprowadzenia stanu wojennego. Likwidacja Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego była spowodowana najprawdopodobniej emitowaniem w jego ramach dowcipnego cyklicznego słuchowiska Macieja Zembatego Rodzina Poszepszyńskich, której radiowa egzystencja całkowicie przeczyła wymogom komunistycznej propagandy sukcesu i rzekomego dobrobytu oraz ośmieszała inną, poważną sagę radiową, czyli Matysiaków.

Dla totalitarnego państwa, w pełni kontrolującego przekaz radiowy i telewizyjny, jakiekolwiek próby przełamania tego monopolu stanowiły groźny precedens. Za taki wolno uznać sformułowany przez strajkujących robotników u początku „Solidarności” w 1980 r. postulat transmitowania przez radio Mszy św. dla chorych, co nawiązywało do chlubnej, przedwojennej tradycji polskiej radiofonii. Komuniści starali się ograniczyć realizację owego żądania poprzez próbę wymuszenia zgody na nadawanie radiowej Mszy św. w mającym mniejszy zasięg programie drugim, a nie w pierwszym oraz poprzez wysuwany dezyderat dotyczący zgody na cenzurowanie treści kazań radiowych i ogłoszeń wygłaszanych tradycyjnie na zakończenie Mszy św. Strona kościelna się na to nie zgodziła. Od 21 września 1980 r. w każdą niedzielę o godz. 9.00 rano Polskie Radio w programie pierwszym transmituje Mszę św. z kościoła Świętego Krzyża  w Warszawie (Zieliński, 2003).

W czasie stanu wojennego i w schyłkowym okresie PRL-u próbą przełamania komunistycznego monopolu radiowego stały się audycje Radia „Solidarność”. Nadawane w latach 1982-1989  w kilku polskich  miastach nieregularnie ze względów konspiracyjnych, miały  jednak mały zasięg i były bardziej symbolem oporu niż masowym przekazem medialnym.

5.4. Film

Silnie oddziałujący na emocje audiowizualny przekaz filmowy stanowił przedmiot szczególnego zainteresowania cenzury; już na poziomie zespołów filmowych, czyli przedsiębiorstw grupujących twórców i realizatorów filmów, istniała swoista kontrola, decydująca o tym, czy dany scenariusz skierować do produkcji, czy nie. Po realizacji filmu komisja kolaudacyjna decydowała o akceptacji, bądź odrzuceniu ocenianego obrazu, albo nakazywała reżyserowi wprowadzenie poprawek albo usunięcie niektórych scen. O ostatecznej wersji i losach filmu decydowała cenzura.

Ingerencje cenzury w zakresie produkcji fabularnych dotyczyły zarówno filmów komediowych, przedstawiających absurdy życia codziennego w Polsce Ludowej, jak i obrazów dramatycznych, dotyczących istotnych zagadnień społecznych, politycznych oraz problemów moralnych. Przykładem destrukcyjnej działalności cenzury jest  określany obecnie jako kultowy film Marka Piwowskiego Rejs (1970), który został pozbawiony nie tylko finału pokazującego utknięcie rzecznego statku na mieliźnie, ale także wielu innych zabawnych scen i dowcipnych dialogów (Łuczak, 2002). Cenzura wielokrotnie ingerowała   w filmy arcymistrza polskiej komedii, Stanisława Barei; najbardziej pociętym przez cenzurę jego filmem jest Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz (1978). Reżyser zmuszony został do usunięcia miedzy innymi sceny pokazującej malowanie absurdalnego hasła propagandowego  „Polak potrafi wszystko”. Ogółem z 2745 metrów taśmy filmowej usunięto ponad 300 metrów, czyli ponad 10 minut filmu z siedmioma scenami. Dwanaście scen skrócono, a pięć tak przemontowano, by zatraciły pierwotny sens  (Replewicz, 2009). W najsłynniejszym również mającym teraz rangę obrazu kultowego filmie Barei Miś (1981) cenzura nie dopuściła do tego, by nazwisko tytułowego bohatera kojarzyło się ze sztandarową inwestycją polskiego stalinizmu, czyli Nową Hutą, dzielnicą robotniczą z ogromnym zakładem metalurgicznym, wybudowanym pod Krakowem. Postulowała również usunięcie kilkunastu scen i dialogów wyśmiewających ideologię ateistyczną oraz nonsensy codziennej egzystencji w szarej rzeczywistości polskiego komunizmu (Łuczak, 2007). Cenzura starała się maksymalnie ograniczać wszelką ironię i satyrę  wobec komunizmu, a walkę ze śmiechem traktowała ogromnie poważnie. Na szczęście dla Barei i Misia jego kolaudacja odbyła się pod koniec września 1980 r., a więc w atmosferze zmian wynikających z powstania „Solidarności”, osłabienia komunizmu i swoistej odwilży w zakresie cenzury. Filmowa przepowiednia o upadku komunizmu symbolizowanego  przez słomianego misia ziściła się w niecałą dekadę później.

Wśród filmów dramatycznych, ukazujących teraźniejszość i przeszłość Polski Ludowej, znalazły się obrazy, których rozpowszechnianie cenzura wstrzymywała przez wiele lat. Przykładem tego jest Wielki bieg Jerzego Domaradzkiego ukazujący terror w latach stalinowskich. Film zrealizowany w 1981  miał premierę dopiero w końcu 1987 r. Określany przez władze jako fałsz historyczny (Bugajski, 2010), a zarazem najbardziej antykomunistyczny film w dziejach PRL-u obraz Ryszarda Bugajskiego Przesłuchanie o okrutnym śledztwie, któremu poddano niewinną, młodą kobietę, wyprodukowany w 1982 miał premierę dopiero w 1989 roku. Niektórzy jednak widzieli go już wcześniej, gdyż był przegrany na kasety magnetowidowe i dostępny w podziemnej dystrybucji. Za dopuszczenie do jego realizacji oraz innych filmów odczytywanych jako antykomunistyczne władze w ramach sankcji  i odwetu rozwiązały kierowany przez Andrzeja Wajdę Zespół Filmowy „X” (Wajda, 2013). Inny film o stalinizmie, a mianowicie Matka Królów Janusza Zaorskiego, zrealizowany w 1982 trafił na ekrany dopiero w 1987 r. Film Krzysztofa Tchórzewskiego Stan wewnętrzny z 1983 miał premierę dopiero w drugiej połowie 1989 r. Film Agnieszki Holland Kobieta samotna z 1982 został pokazany dopiero w 1987 r. W słynnych filmach Andrzeja Wajdy: Człowiek z marmuru (1976) oraz Człowiek z żelaza (1981) cenzura postulowała rozmaite zmiany, wiążące się głównie z obrazem komunizmu jako systemu opresyjnego i zbrodniczego, siłą i przemocą wymuszającego posłuszeństwo obywateli.

Oprócz filmów nawiązujących do aktualnej sytuacji politycznej oraz bliższej lub dalszej historii Polski Ludowej, cenzura wstrzymywała również rozpowszechnianie niektórych filmów o tematyce historycznej. Ekranizacja Wiernej rzeki Stefana Żeromskiego, zrealizowana przez Tadeusza Chmielewskiego w 1983 miała premierę dopiero w połowie 1987 roku. Opowieść z czasów Powstania Styczniowego (1863) ukazująca okrucieństwo carskich żołnierzy i walkę Polaków z Moskalami  była interpretowana przez cenzurę jako  niebezpieczna alegoria aktualnych stosunków polsko-sowieckich (Chmielewski, 2012). Wątek Powstania Styczniowego  już wcześniej, w latach siedemdziesiątych, stanowił przedmiot ingerencji cenzury, która w ekranizacji powieści Marii Dąbrowskiej Noce i dnie, zrealizowanej przez Jerzego Antczaka w 1975 r. usunęła  jeden z elementów budujących dramaturgię sceny: dźwiękowe tło obrazu powstańczego pobojowiska z widokiem dziesiątków polskich trupów miał stanowić chóralny śpiew patriotycznej pieśni. Taka wizja artystyczna okazała się jednak nie do przyjęcia, gdyż u cenzora  wzbudziła skojarzenia ze zbrodnią katyńską (Antczak, 2009). W ekranizacji innego wielkiego dzieła polskiej literatury, a mianowicie Potopu Henryka Sienkiewicza w reżyserii Jerzego Hoffmana, cenzura postulowała usunięcie sceny adoracji cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, gdy po jego odsłonięciu wierni zgromadzeni w jasnogórskiej kaplicy padają na twarze.

Cenzura nie dopuszczała do produkcji filmów, które jawnie przeczyły obowiązującej ideologii; nie zezwoliła więc Stanisławowi Jędryce na realizację filmu kryminalnego opartego na faktach, gdyż przeczyły one komunistycznemu dogmatowi o źródłach zła tkwiących jedynie w stosunkach społecznych, a nie w ludzkiej naturze (Jędryka, 2012). Wśród projektów filmów niezrealizowanych  znalazł się pomysł ekranizacji opowiadania Aleksandra Ścibora-Rylskiego Morze Sargassa o powojennych losach akowców, prześladowanych, zepchniętych na margines życia, zmuszanych do donosicielstwa  i współpracy agenturalnej     z komunistyczną bezpieką. Do produkcji nie został również dopuszczony projekt komedii sensacyjno-szpiegowskiej S. Barei Nasz człowiek w Warszawie (Lubelski, 2012). Zakaz pokazywania funkcjonariuszy bezpieki spowodował odrzucenie scenariusza filmu Janusza Majewskiego Głuchy telefon. Inny projekt tego reżysera nawiązujący do walki Polaków z caratem w XIX w. także został zatrzymany (Majewski, 2006).

Filmem, który stał się rekordzistą pod względem długości okresu zatrzymania przez cenzurę, była ekranizacja opowiadania Marka Hłaski Ósmy dzień tygodnia; przeniesione na ekran przez Aleksandra Forda w 1958 mogło być pokazane dopiero w połowie 1983 roku. Film wojenny Janusza Nasfetera Długa noc z 1967 miał premierę dopiero w 1989 r. Kostiumowy horror Diabeł Andrzeja Żuławskiego z 1972 został dopuszczony do rozpowszechniania w 1988 r.

Oprócz kontrolowania samych filmów cenzura była narzędziem określonej polityki wobec środowiska filmowego. Zakazywała więc publikowania wszelkich informacji na temat popularnej aktorki, Anny Prucnal, która pozostała na Zachodzie i tam odnosiła  sukcesy artystyczne. Eliminowała również wszelkie recenzje, komentarze, a przede wszystkim postulaty powszechnego rozpowszechniania filmu Andrzeja Wajdy Piłat i inni, zrealizowanego w 1972 r. w Niemczech, a będącego oryginalną ekranizacją genialnej powieści Michaiła Bułhakowa Mistrz i Małgorzata; co ciekawe, cenzura zakazywała potem publikowania krytycznych ocen innego filmu Wajdy, a mianowicie Ziemi obiecanej (Strzyżewski, 2015). Ograniczyła także liczbę materiałów dotyczących filmowej twórczości Romana Polańskiego, a także zakazała informowania o premierze filmu Krzysztofa Zanussiego Barwy ochronne i wstrzymała publikowanie wszelkich jego recenzji i omówień; podobną metodę zastosowała również wobec filmu Andrzeja Wajdy Człowiek z marmuru (Strzyżewski, 2015). Cenzura nie dopuszczała do publikowania krytycznych opinii wyrażanych przez środowisko filmowców z powodu wstrzymywania dystrybucji zrealizowanych obrazów (Strzyżewski, 2015). Środowisko filmowców, jak i twórców innych dziedzin kultury, było stale inwigilowane przez agentów będących tajnymi współpracownikami komunistycznej bezpieki (Gańczak, 2011).

Analizując problem cenzury kinematograficznej w Polsce Ludowej należy zauważyć jej swoistą ewolucję dotyczącą kwestii obyczajowych, a dokładniej pokazywania nagości na ekranie. Bardziej śmiałe sceny erotyczne pojawiły się w polskich filmach dopiero w latach siedemdziesiątych, natomiast w latach osiemdziesiątych stały się niemal swoistą filmową codziennością. Pokazywanie seksu oraz nagich biustów pięknych aktorek wynikało nie tylko ze względów artystycznych, ale i marketingowych, zwiększających liczbę widzów  w kinach. Taką liberalizację cenzury wobec seksu i erotyki  wolno interpretować jako świadomy zabieg manipulacyjny i propagandowy; zelżeniu cenzury obyczajowej towarzyszyło bowiem zaostrzenie cenzury politycznej.

5.5. Telewizja

Ścisłe kontrolowanie telewizji nie ograniczało się oczywiście do programów informacyjnych oraz publicystycznych, ale dotyczyło również wszelkich innych form przekazu, a więc i programów kulturalnych oraz rozrywkowych. Popularny Teatr Telewizji, emitujący klasyczne polskie i zagraniczne spektakle, także musiał się zmagać z cenzurą, która na przykład chciała usunąć z romantycznego dramatu Juliusza Słowackiego Kordian, napisanego w 1833 r. fragment monologu odnoszący się martyrologii Polaków zesłanych na Sybir lub pomordowanych przez carskich siepaczy (Antczak, 2009). Jeden z najpopularniejszych kabaretów telewizyjnych przestał być nadawany po emisji dowcipu, nawiązującego do powszechnie znanego żartu mówiącego, że Rosjan nikt do Polski nie zapraszał, tylko sami przyszli.

Telewizja, która od lat siedemdziesiątych stała się w Polsce głównym narzędziem propagandy komunistycznej, lansowała laicki styl życia i nie dopuszczała do emitowania jakichkolwiek treści religijnych. Dokonany 16 października 1978 r. wybór polskiego kardynała, metropolity krakowskiego Karola Wojtyły na papieża niejako wymusił nadawanie przekazów, których treścią była posługa Jana Pawła II. Pierwszą transmisją Mszy św. w dziejach polskiej telewizji była więc nadawana z Watykanu Eucharystia stanowiąca uroczystą inaugurację pontyfikatu papieża-Polaka 22 października 1978 r. Nieprofesjonalny komentarz ujawnił ignorancję telewizyjnych dziennikarzy w kwestiach liturgii i wiary chrześcijańskiej.

Wielkim wyzwaniem dla polskich władz komunistycznych, a więc i podległych im mediów, były kolejne pielgrzymki papieża do Ojczyzny w okresie komunizmu. Za każdym razem stosowano tę samą metodę ograniczania zasięgu papieskiego nauczania. Tylko wybrane liturgie były transmitowane w telewizji ogólnopolskiej, zaś inne jedynie w ośrodkach regionalnych; i tak na przykład podczas pierwszej pielgrzymki – w 1979 r. – na cały kraj transmitowano tylko Eucharystie odprawione pod przewodnictwem papieża w Warszawie, Oświęcimiu i Krakowie. Przełomowym wydarzeniem we współczesnych dziejach Polski i Europy była Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem papieża na pl. Zwycięstwa      (dawniej i dziś pl. Marszałka Piłsudskiego) w Warszawie 2 czerwca 1979 r. Papieska homilia stała się wielkim i silnym manifestem prawdy przeciwstawiającym się propagandowym kłamstwom, przemilczeniom, pokrętnym interpretacjom, a przede wszystkim obłędnej ideologii godzącej w polska tradycje, tożsamość i duchowość. Podobno niektórzy przedstawiciele władzy komunistycznej, przestraszeni mocą papieskich słów, rozważali możliwość przerwania transmisji z pl. Zwycięstwa i to jeszcze podczas trwania homilii, by naród nie słyszał do końca potężnego przesłania wolności nieustraszenie głoszonego przez Jana Pawła II. Swoistym zabiegiem manipulacyjnym był zakaz pokazywania tłumów wiernych, biorących udział w papieskich  pielgrzymkach  oraz propagandowy sposób ich relacjonowania, wykorzystujący nowomowę, mającą kłamliwie przedstawiać rzeczywistość (Łęcicki, 2008 ). Podczas kolejnych papieskich pielgrzymek – w 1983 i 1987 r. – a także w transmisjach zawodów sportowych odbywających się w krajach zachodnich telewizja eliminowała pojawiające się na trybunach obrazy transparentów zdelegalizowanej  „Solidarności”.

5.6. Estrada

Cenzura ingerowała w treść nawet tak wydawałoby się błahych przekazów, jakimi są piosenki. W tekście piosenki Agnieszki Osieckiej Okularnicy z 1963 r. nakazała taką zmianę, by wysokość zarobków intelektualistów była wyższa od realnej. W żartobliwym utworze Andrzeja Rosiewicza Życie to interes z 1980 r. nawiązującym do folkloru żydowskiego  słowa o rabinie  z Poronina (co się jednoznacznie kojarzyło z Leninem, ukrywającym się na Podhalu w latach 1913-1914) musiały zostać zastąpione tekstem o rabinie z Konstancina. Rozpowszechnienie utworu, wcześniej dopuszczonego do publikacji, ale później odczytanego jako szkodliwy, bywało powodem utrudniania kariery twórców i wykonawców. Tak się stało w przypadku popularnej piosenkarki, Sławy Przybylskiej; w jej piosence z 1964 r., będącej tłumaczeniem rosyjskiego utworu Murka padło sformułowanie o zdradzie polegającej na podjęciu  pracy w CzK, która w oficjalnej propagandzie była naturalnie instytucją pozytywną. Gdy na fali odnowy soborowej oraz popularności big-beatu Katarzyna Gärtner  skomponowała w 1968 r. Mszę Beatową, to w jej wykonywaniu nie mogli uczestniczyć znani i lubiani soliści. Taki utwór przeczył bowiem ideologii władz, które prowadziły działania zmierzające od odciągania młodzieży od Kościoła, a nie uatrakcyjnienia liturgii nowoczesną formą muzyczną (Kydryński, 1995). Nieustanną grę z cenzurą prowadził bodaj najwybitniejszy polski autor piosenek, Wojciech Młynarski, co zostało udokumentowane i utrwalone na osobnej płycie CD (Młynarski, 2003).

Twórcy kabaretowi łączyli dużą dawkę znakomitego humoru z inteligentnym, pełnym aluzji żartem zrozumiałym dla widowni. Popularność kabaretów, których dowcipna, ironiczna i satyryczna twórczość była jednoznacznie postrzegana jako krytykowanie i naśmiewanie sie z władzy i ustroju, cenzura starała się ograniczać. Zakazywała więc publikowania utworów Krzysztofa Jaślara, jednego z twórców popularnego poznańskiego kabaretu Tey, niektórych tekstów z kabaretu Szpak z lat 1955-1956  oraz rozpowszechniania informacji o nagrodzie, którą został wyróżniony warszawski kabaret Jana Pietrzaka, Pod Egidą (Strzyżewski, 2015). Wykonywana tam pieśń Żeby Polska była Polską nie była rozpowszechniana i dopiero w o kresie „Solidarności” mogła zostać zaprezentowana – na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w 1981 r. –  szerszej publiczności; przyjęta entuzjastycznie  stała się swoistym hymnem ruchu antykomunistycznego. Wcześniej metodę przemilczenia cenzura stosowała wobec innych polskich pieśni patriotycznych: do 1956 r. nie wolno było śpiewać pieśni Czerwone maki na Monte Cassino (w późniejszych krajowych wykonaniach nakazano wprowadzenie do tekstu zmiany polegającej na usunięciu nazwy jednej z bitew, a wprowadzenie na jej miejsce nazwy miejscowości Lenino jako bitwy stanowiącej początek szlaku bojowego komunistycznego Ludowego Wojska Polskiego). Niemal przez cały okres Polski Ludowej pieśnią zakazaną i niewykonywaną był Marsz Pierwszej Brygady, czyli hymn Legionów Marszałka Piłsudskiego.

  1. Wnioski

Za swoisty fenomen i paradoks kinematografii PRL-u należy uznać pokazywanie w filmach fabularnych mechanizmów kontroli i manipulacji medialnej. Agnieszka, bohaterka Człowieka z marmuru, zmaga się z redaktorem z telewizji, który usiłuje zablokować realizację filmu o czasach stalinowskich. Występujący w Człowieku z żelaza dziennikarz radiowy Winkel ma stać się posłusznym narzędziem propagandy i manipulacji zaplanowanej przez przełożonych. W innym filmie Andrzeja Wajdy Bez znieczulenia z 1978 r. został pokazany mechanizm zmiany cenzorów. Obrazem dogłębnie analizującym funkcjonowanie cenzury i jej destrukcyjny charakter, a zarazem zmaganie prawdy i kłamstwa, jest film Wojciecha Marczewskiego Ucieczka z kina „Wolność” z 1990 r., którego bohaterem jest cenzor odrzucający fałsz, a przez to doznający wyzwolenia. Niezwykle wymowne są również te sekwencje filmu, które akcentują strach władz komunistycznych przed prawdą (Lubelski, 2009).

Cenzura w systemie totalitaryzmu komunistycznego w Polsce Ludowej była politycznym narzędziem kontroli wszelkich przekazów medialnych oraz instrumentem manipulacji i strażnikiem propagandy, dla której prawda nie stanowiła żadnej normy; cenzura była więc swoistym ministerstwem kłamstwa, wypaczającym prawdziwy sens słów i obrazów w celu podtrzymywania fikcyjnej rzeczywistości. Wyjątkowo szkodliwym dziedzictwem cenzury komunistycznej stało się odziedziczenie mechanizmu manipulacji słowem jako podstawowym narzędziem komunikacji medialnej. Nie tylko nowomowa, ale i przemiana podstawowych znaczeń rozmaitych określeń wprowadziły swoisty mechanizm i technikę kłamstwa werbalnego, zmieniającego znaczenie słów. Cenzura PRL eliminowała np. zwrot „ jeńcy wojenni” w odniesieniu do oficerów i żołnierzy, którzy dostali się do niewoli sowieckiej w 1939 r. i nakazywała określanie ich jako „internowanych” (Strzyżewski, 2015). Podczas agresji radzieckiej na Afganistan, gdy już nie można było ukrywać faktu ponoszenia strat przez Armię Czerwoną, nie wolno było używać słowa „zabity” w odniesieniu do żołnierzy radzieckich, a zamiast tego pojawiały się określenia „zredukowany”, „wyeliminowany”. Swoistym przykładem manipulacji werbalnej stały się relacje i komentarze dotyczące kolejnych pielgrzymek papieża-Polaka do Ojczyzny w 1979, 1983 i 1987 r. Narracja medialna PRL-u m.in. poprzez zabieg manipulacji werbalnej miała przedstawić te wyjątkowe wydarzenia  w fałszywym świetle (Głowiński, 1991; Łęcicki, 2008).

Do negatywnych, wciąż odczuwanych  skutków działania PRL-owskiej cenzury należy zaliczyć m.in. pozbawienie dostępu do dóbr kultury tworzonych przez środowiska emigracyjne, co ograniczało perspektywy badawcze twórców i uczonych w kraju. Lansowanie  oraz utrwalanie fałszywego obrazu rzeczywistości nadal zaciemnia realną ocenę aktualnej sytuacji; przykładem może być narracja medialna dotycząca alkoholizmu; eliminowanie przez cenzurę PRL-owską informacji na temat plagi pijaństwa (Strzyżewski, 2015) stanowi także swoisty nawyk mediów  i w  III RP. Warto więc przypomnieć, że w 2008 r. Polacy wydali na alkohol ponad 25 miliardów złotych (Polok, 2015). Kolejnym odziedziczonym mechanizmem negatywnym jest eliminacja informacji dotyczących znaczenia chrześcijaństwa w powstaniu i kształtowaniu  polskiej kultury narodowej (Strzyżewski, 2015).

Jak ocenia współczesny badacz „najważniejszym elementem sprawnego funkcjonowania całego systemu cenzury był strach i konformizm” (Romek, 2015). Zaskakująca dla współczesnego odbiorcy może wydawać się dość mała liczba ingerencji cenzorskich (Romek, 2015). Należy to tłumaczyć tym, że zarówno redakcje, jak i autorzy podlegali swoistej cenzurze wewnętrznej. Zdawali sobie sprawę z tego, co dla cenzury jest nie do przyjęcia i z góry rezygnowali ze zmagania o prawdę i wolność. Owo wewnętrzne zniewolenie umysłów wydaje się najgroźniejszym skutkiem  komunistycznego totalitaryzmu, permanentnej kontroli i cenzury. Zjawisko opisane przez późniejszego laureata Literackiej Nagrody Nobla, Czesława Miłosza, stanowiło cechę charakterystyczną nie tylko epoki stalinowskiej, ale całego okresu funkcjonowania Polski Ludowej (Miłosz, 1989). Destrukcja wewnętrznej wolności człowieka, usidlenie umysłu, łamanie sumień, pozbawienie intelektualistów oraz artystów wolności tworzenia i wyrażania poglądów miało i nadal ma głębokie konsekwencje społeczne oraz negatywnie wpływa  na stan zbiorowej pamięci i świadomości.

Niniejsza publikacja stanowi zmienioną, rozszerzoną i uzupełnioną wersję artykułu, który w tłumaczeniu na język angielski ma się ukazać w czasopiśmie naukowym Journalism Research, wydawanym przez  Uniwersytet Wileński.

Ilustracja: Human Censored by Idea go / FreeDigitalPhotos.net ID-10021789

Title: Censorship in People’s Poland: propaganda, manipulation, destruction

Summary: Presentation of history and activity of cenzorship office in People’s Poland.

Keywords: cenzorship, mass media, People’s Poland

Bibliografia

  • Antczak, J. (2009): Noce i dnie mojego życia. Warszawa: Ars mundi.
  • Błażyński, Z. (1986): Mówi Józef Światło. Za kulisami bezpieki i partii. Londyn: Polska Fundacja Kulturalna.
  • Bugajski, R. (2010): Jak powstało „Przesłuchanie”. Warszawa: Świat Książki.
  • Chmielewski, T. (2012): Jak rozpętałem polska komedię filmową. Warszawa: TRIO.
  • Cieśliński, M. (2006): Piękniej niż w życiu. Polska Kronika Filmowa 1944-1994. Warszawa: Trio.
  • Dziwisz, S. (2013): U boku Świętego. Rozmowa z Gian Franco Svidercoschim. Kraków: Wydawnictwo Św. Stanisława BM.
  • Friszke, A., Zaremba, M. (2005): Wizyta Jana Pawła II w Polsce 1979. Dokumenty KC PZPR i MSW. Warszawa: Więź.
  • Gańczak, F. (2011): Filmowcy w matni bezpieki. Warszawa: Prószyński i S-ka.
  • Głowiński, M. (1991): Nowomowa po polsku. Warszawa: Pen.
  • Habielski, R. (2009): Polityczna historia mediów w Polsce w XX wieku. Warszawa: Wydawnictwa Akcydensowe i Profesjonalne.
  • Janicki, S. (1985): W starym polskim kinie. Warszawa: KAW.
  • Jędryka, S. (2012): Miłości mojego życia. Warszawa: Prószyński i S-ka.
  • Jędrzejewicz, W. (2002): Józef Piłsudski 1867-1935. Życiorys. Warszawa: LTW.
  • Korboński, S. (2008): Polskie Państwo Podziemne. Przewodnik po Podziemiu z lat 1939-1945. Warszawa: Świat Książki.
  • Kwiatkowski, M. J. (1980): „Tu Polskie Radio Warszawa…”, Warszawa: PIW.
  • Kydryński, L. (1995). Msza Beatowa. CD. Warszawa: Pronit.
  • Lewandowska, S. (1982): Polska konspiracyjna prasa informacyjno-polityczna 1939-1945. Warszawa: Czytelnik.
  • Lubelski, T. (2009): Historia kina polskiego. Twórcy, filmy, konteksty. Katowice: Videograf II.
  • Lubelski, T. (2012): Historia niebyła kina PRL. Kraków: Znak.
  • Łapiński Z., Tomasik W. (2002): Słownik realizmu socjalistycznego. Kraków: Universitas.
  • Łęcicki, G. (2008): Jan Paweł II. Starałem sie mówić za was. O papieskich pielgrzymkach do zniewolonej Ojczyzny 1979, 1983, 1987. Warszawa: Rytm.
  • Łęcicki, G. (2012): Ksiądz Zdzisław Peszkowski 1918-2007. Warszawa: Rytm.
  • Łęcicki, G. (2007): Lux in tenebris. Zarys życia i twórczości Bolesława Prusa. Warszawa: WWSH.
  • Łęcicki, G. (2013): Media audiowizualne w nauczaniu Jana Pawła II. Warszawa: Adam.
  • Łuczak, M. (2007): Miś czyli świat według Barei. Warszawa: Prószyński i S-ka.
  • Łuczak, M. (2002): Rejs czyli szczególnie nie chodzę na filmy polskie. Warszawa: Prószyński i S-ka.
  • Majewski, J. (2006): Ostatni klaps. Pamiętnik moich filmów. Warszawa: Wydawnictwo Autorskie.
  • Mazur, G. (1987): Biuro Informacji i Propagandy SZP-ZWZ-AK 1939-1945. Warszawa: IW PAX.
  • Miłosz, C. (1989): Zniewolony umysł. Kraków: KAW.
  • Młynarski, W. (2003): Zamknięty rozdział. CD. Sopot: Soliton.
  • Myśliński, J. (2012): Kalendarium polskiej prasy, radia i telewizji. Warszawa: Bel Studio.
  • Myśliński, J. (1990): Mikrofon i polityka. Z dziejów radiofonii polskiej 1944-1960. Warszawa: IBL PAN.
  • Myśliński, J. (2008): Notatki z historii polskich mediów. Warszawa: WWSH.
  • Olczak-Ronikier, J. (2012): Korczak. Próba biografii. Warszawa: WAB.
  • Pokorna-Ignatowicz, K. (2002): Kościół w świecie mediów. Historia, dokumenty, dylematy. Kraków: Wydawnictwo UJ.
  • Polok, G. (2015): Rozwinąć skrzydła. Katowice: Kaga-Druk.
  • Replewicz, M. (2009): Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła. Poznań: Zysk i S-ka.
  • Romek, Z. (2015): System cenzury PRL, w: Wielka księga cenzury PRL w dokumentach, red. T. Strzyżewski. Warszawa: PROHIBITA, s. 9 – 28.
  • Roszkowski, W. (2006): Historia Polski 1914-2005. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  • Strzyżewski, T. (1981): Czarna księga cenzury PRL. Wrocław: Oficyna NZS UWr.
  • Strzyżewski, T. (2015): Wielka księga cenzury PRL w dokumentach. Warszawa: PROHIBITA.
  • Szyndler, B. (1993): Dzieje cenzury w dawnej Polsce do 1918 roku. Kraków: KAW.
  • Wajda, A. (2013): Kino i reszta świata. Autobiografia. Kraków: Znak.
  • Wojewódzki, M. (1978): W tajnych drukarniach Warszawy 1939-1944. Wspomnienia. Warszawa: PIW.
  • Zieliński, Z. (2003): Kościół w Polsce 1944-2002. Radom: Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne.

dr hab. Grzegorz Łęcicki, prof. UKSW

Kierownik Katedry Teologii Środków Społecznego Przekazu IEMiD UKSW, teolog, medioznawca, badacz mediów audiowizualnych

Latest posts by dr hab. Grzegorz Łęcicki, prof. UKSW (see all)

About dr hab. Grzegorz Łęcicki, prof. UKSW

Kierownik Katedry Teologii Środków Społecznego Przekazu IEMiD UKSW, teolog, medioznawca, badacz mediów audiowizualnych

Post Navigation

Analytic Code